Down the road. Podróż w głąb siebie

zdjecie do podglądu
Zdjęcie prezentuje szóstkę bohaterów programu „Down the road. Zespół w trasie” oraz dziennikarza - Przemka Kossakowskiego

„Down the road. Zespół w trasie” to droga, która prowadzi do konkretnego celu. Sześciu bohaterów z zespołem Downa ma wyznaczone sprecyzowane punkty na mapie Europy do których docierają wraz z dziennikarzem - Przemkiem Kossakowskim.

Są to kraje Starego Kontynentu - każdy odcinek dzieje się w innym państwie.

„Down the road” to jednak nie jest zwykła podróż. Nasi bohaterowie, chociaż już są dorośli nigdy na dłużej nie rozstawali się z rodzicami. Wiele rzeczy jest dla nich nowością. Poznają życie - uczą się gotować, prać, sprzątać. Przede wszystkim jednak podróżują w głąb siebie i własnych pragnień.

Na torze wyścigowym Formuły 1 odkrywają nie tylko uderzającą do głowy szybką jazdę, ale również nie dające się uspokoić buzujące uczucie miłości.

Wielu z nich pierwszy raz spróbowało niezależności, bycia z dala od domu i bliskich.

Zaskoczyła mnie bardzo szczerość bohaterów. Już w pierwszym odcinku skracali dystans, byli sobą i niczego nie udawali.

Cieszyli się życiem, chociaż mieli też ukryte potrzeby i marzenia, które osobom pełnosprawnym mogą wydawać się proste, a dla nich stawały się niekiedy trudne do zrealizowania. Michał chciał założyć rodzinę, zostać ojcem. Wszyscy podnosili konieczność wzrostu szacunku społecznego wobec osób z zespołem Downa.

 „Nie chcę być chory - to boli” - wyznał w pewnym momencie jeden z bohaterów.

Najważniejsze jest jednak to, że ta podróż była w gruncie rzeczy bardzo budująca. Widzowie odbyli tę wyprawę przez Europę z grupą niezwykłych, kolorowych postaci i to nie miejsca czy krajobrazy były tutaj istotne, ale ludzie.

W czołówce pada bardzo ważne zdanie wypowiadane przez Przemka Kossakowskiego - „To oni pokazali mi, co jest w życiu ważne” i myślę, że taki był cel tej drogi. Zniknął z map, a otworzył umysły i serca.

W końcowym odcinku, kiedy byli już w Polsce Michał Milka, jeden z bohaterów wyznał, że nie chce się rozstawać, bo „w grupie jest siła”. Te, tylko na pozór prostolinijne słowa są dobrym podsumowaniem. Mam nadzieję, że razem z bohaterami po obejrzeniu tego programu, odnalazł tę siłę każdy z nas.

Program cieszył się tak dużym powodzeniem, że już w najbliższą niedzielę, 10 maja o 22:05 w TTV wyemitowany zostanie 13 odcinek specjalny. „Down the road. Zespół w domu".

„Przemek Kossakowski połączy się z bohaterami i ich rodzicami za pomocą wideokonferencji. Porozmawiają o ich teraźniejszym życiu, ale także o zmianach, jakie u nich nastąpiły oraz tym, jak oceniają udział w programie” - czytamy na stronie TTV.

Zachęcam do oglądania.

Komentarze