W Stowarzyszeniu Na Tak jak w rodzinie

zdjecie do podglądu
Zdjęcie Prezes Stowarzyszeniu Na Tak Ewa Kowańska i Tomasz Wolny prowadzący koncert

Wczorajszy wieczór w Auli Uniwersyteckiej upłynął pod znakiem Stowarzyszenia Na Tak. Odbył się koncert z okazji trzydziestolecia tej organizacji.

Trawestując słowa znanej piosenki „trzydzieści lat minęło jak jeden dzień. Po występie legendarnej już grupy VOX, która przypominała nam swoje stare przeboje takie jak „Rycz mała rycz”, „Bananowy song” i „Szczęśliwej drogi już czas”. Prezes Stowarzyszenia Ewa Kowańska wraz z Zarządem wyróżniła wszystkie najbardziej zasłużone dla Stowarzyszenia osoby. Były dyplomy, pamiątkowe medale i czerwone róże. Owacjami na stojąco sala przywitała Halinę Grzymisławską-Słowińską, długoletnią prezes Stowarzyszenia, związaną z tą organizacją od 28 lat.

Jak na urodziny przystało nie mogło obyć się bez tortu i szampana. Wszyscy zaproszeni w poniedziałkowy wieczór do Auli przy placu Adama Mickiewicza mogli skosztować urodzinowego tortu i wznieść toast bezalkoholowym szampanem. To fajny pomysł, gdyż wśród gości było wiele dzieci i kierowców.

W ostatniej części koncertu, tradycyjnie już, wystąpiła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych Wojska Polskiego, dyrygowana przez Majora Pawła Joksę i Jacek Wójcicki. Najbardziej zapadły mi w pamięci wykonane przez niego piosenki Marka Grechuty - „Nie dokazuj” oraz „Niepewność” do przepięknego wiersza Adama Mickiewicza. Zgromadzoną w Auli UAM publiczność porwało brawurowe wykonanie latynoskiego przeboju „Copacabana” podczas, którego goście zgromadzeni w pierwszych rzędach zaczęli tańczyć.

Poniedziałkowy wieczór w Auli UAM był magiczny. Były chwile wspomnień, wzruszenia i radości. Te wszystkie uczucia przeplatały się jak w kalejdoskopie.

Stowarzyszenie Na Tak jest jednym z najstarszych stowarzyszeń działających w naszym mieście. W tym roku strzeliła mu trzydziestka, i takich trzydziestek życzmy mu jak najwięcej. A naszym Czytelnikom proponujemy zdjęcia z koncertu autorstwa dziennikarza portalu Tomasza Wojczaka.

Komentarze