Forum Wielkopolski Portal Informacyjny Osób Niepełnosprawnych :: Forum Strona Główna Wielkopolski Portal Informacyjny Osób Niepełnosprawnych :: Forum

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 


Linki do ciekawych artykułów

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wielkopolski Portal Informacyjny Osób Niepełnosprawnych :: Forum Strona Główna -> Tendencyjny przegląd prasy i internetu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Czw Mar 03, 2005 4:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Artkuł "Los poniżej normy" o wysylaniu dzieciaków do szkół specjalnych w nowej Polityce... jeszcze tylko fragment, od 7 marca będzie w całości:) Ciekawe... - http://polityka.onet.pl/162,1217959,1,0,artykul.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
majka
Gość





PostWysłany: Wto Mar 15, 2005 4:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I znowu Polityka, zbiegiem okoliczności... Artykuł, po ktorym cieszę się, że nie jestem dość bogata, aby rodzina chciała mnie ubezwłasnowolnić - "Na wariata" http://polityka.onet.pl/162,1218821,1,RA,artykul.html

Straszne jak łatwo trafić w Polsce do "czubków"!

Jakie gazety najczęściej czytacie? Ja lubię Politykę i Forum, czasem Angorę. Nie znosze pray kobecej Evil or Very Mad
Powrót do góry
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Wto Kwi 12, 2005 3:06 pm    Temat postu: Odejście od chronionego zatrudniania Odpowiedz z cytatem

Artykuł z dzisiejszej Rzepy:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050412/prawo/prawo_a_19.html

Zpchr-y są złe, na otwartym rynku pracy nie chcą niepełnosprawnych - co dalej?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Wto Kwi 26, 2005 7:44 am    Temat postu: Sukces w walce z Alzheimerem - terapia genowa Odpowiedz z cytatem

Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa - artykuł z Wyborczej - http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2674169.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Czw Maj 05, 2005 1:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobrych wiadomości nigdy za wiele - po 10 latach milczenia strażak z uszkodzeniami mózgu odzyskuje przytomność - http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/12595;jsessionid=F72658978B97801D6BEAE5422BEB171E
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lucho
Gość





PostWysłany: Pon Maj 09, 2005 11:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/12610

Wybory dla zdrowych i dla posłów

Czy w politycznej grze o ordynację przepadną pomysły na zwiększenie udziału Polaków w wyborach i ułatwienie głosowania niepełnosprawnym?

Wiele na to wskazuje, odkąd w sejmowej podkomisji zajmującej się ordynacją rozgorzała walka o zmianę sposobu przeliczania głosów na mandaty.

Instytut Spraw Publicznych chciał, by przy okazji prac nad ordynacją przyjęto dwie jego propozycje, które pomogą obywatelom w głosowaniu:
- żeby za osoby niepełnosprawne i starsze (powyżej 75. roku życia) mogli głosować pełnomocnicy. Tak można głosować m.in. w Holandii, Francji i Wielkiej Brytanii. Zdaniem ISP z takiej możliwości mogłyby skorzystać nawet 4 miliony Polaków;
- żeby zamiast słabo widocznych obwieszczeń z informacją o głosowaniu, każdy dostawał pocztą zaproszenie na wybory z informacją, gdzie i kiedy można oddać głos.

Wyglądało na to, że propozycje ISP zostaną potraktowane poważnie - sprzyjali im m.in. SLD-owscy szefowie komisji. Przedstawiciele PKW nie protestowali, zwracali tylko uwagę, że rozesłanie zawiadomień będzie kosztować około 36 mln zł i w tym roku nie ma na to pieniędzy.

Wszystko się zmieniło, gdy poseł PSL Eugeniusz Kłopotek zaproponował, by zmienić w ordynacji sposób przeliczania głosów na mandaty. Lecące w dół w sondażach SLD i PSL chcą metody korzystniejszej dla mniejszych partii. Ponieważ opozycja się temu sprzeciwia (z oczywistych powodów - obecna metoda jest dla niej korzystna) - niektórzy posłowie SLD zaczęli uzależniać poparcie propozycji ISP od zgody na propozycję Kłopotka. Pomysł ISP uznali za polityczny - zwłaszcza że poprawki formalnie zgłosił poseł z PO. Marek Wikiński (SLD) na posiedzeniu komisji ustawodawczej zaczął dopytywać, czy Instytut Spraw Publicznych jest instytucją państwową. Kiedy dowiedział się, że jest prywatną fundacją, zarzucił jej szefowej lobbing.

- Tylko nie powiedział, w czyim imieniu lobbuję: niepełnosprawnych? Emerytów? Teraz politycy są w stanie podstawiać sobie nogi tylko dlatego, że poprawkę zgłasza przeciwnik z innego ugrupowania. Wyborca w ogóle ich nie interesuje - ocenia szefowa ISP Lena Kolarska-Bobińska. Przekonuje, że obywatelom trzeba zaufać, a koszty ich zawiadamiania warto ponieść: - Od 1990 r. nic się nie robi, żeby zwiększyć udział w wyborach. Coraz więcej osób ma wrażenie, że ich głos nic nie znaczy - przekonuje.

Szef zespołu prawnego Krajowego Biura Wyborczego Bohdan Szcześniak nie chce oceniać propozycji ISP. Nie chce uwikłania Państwowej Komisji Wyborczej w politykę. Dalszy ciąg prac nad ordynacją - w przyszłym tygodniu.

Autor: Dominik Uhlig
Źródło: gazeta.pl, 9 maja 2005
Powrót do góry
Zubek
Gość





PostWysłany: Wto Maj 10, 2005 12:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja na wybory i tak nie pojadę (na wózku). SLD obiecywało poprawę dla emerytów i rencistów, a jak wzięli władzę to mi 300zł z renty zabrali. Nikomu już nie wierze.
Powrót do góry
Mantis



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 263
Skąd: z sieci - Poznań

PostWysłany: Wto Maj 10, 2005 3:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czego to japończyki nie wymyślą. Jeszcze jakieś 3 lata temu oglądałem film s.f. M.A.N.T.I.S. (stąd zresztą mój nick) W którym główny bohater zakładał tzw. wgzoszkielet i mógł chodzić itp. A tutaj proszę

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/12528

Moęz to jeszcze nie taki kombinezon jak w tym filmie ale początek już jest. Na stronach instytutu są filmiki warto obejrzeć. Szkoda że na razie ksztuje sporo kasy ale wkońcu to prototyp.

_________________
Zapraszam na portal tylko dla osób na wózkach założony i prowadzony przeze mnie http://www.wozkowicze.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho
Gość





PostWysłany: Sob Maj 14, 2005 12:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poznańskie szpitale nie zapewniają małym dzieciom pełnej opieki okulistycznej. Przekonali się o tym rodzice półtorarocznej Wiktorii, którzy chcąc ratować swoją córkę przed kalectwem, musieli operować ją w prywatnej klinice za pieniądze.
Pełen tekst tutaj:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2707403.html
Powrót do góry
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Sro Maj 25, 2005 12:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mocna rzecz... Artykuł z Wyborczej http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2728996.html



Koledzy pomagali Piotrowi, ale dyrekcji ośrodka się to nie podobało. Chłopak ma więc być usunięty z internatu dla niepełnosprawnych, bo jest... zbyt niepełnosprawny

Piotr Bielawski cierpi na porażenie mózgowe i ma niesprawne kończyny. Porusza się na wózku inwalidzkim. Jego mama jest schorowana i już nie ma sił zajmować się każdego dnia nim i jego przybraną, niepełnosprawną siostrą Natalią. Rodzeństwo trafiło więc do internatu tuż obok Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej przy ul. Szamarzewskiego. - Przychodziłam codziennie rano i wieczorem, aby zająć się synem. Potem jego koledzy z pokoju zaproponowali, że to oni przejmą wieczorne obowiązki. Odtąd pojawiałam się tylko rano i zabierałam dzieci na weekend - opowiada Hanna Bielawska.

Co wieczór koledzy przebierali do snu Piotra i pomagali mu się załatwić. - To nic wielkiego. Nie było żadnych problemów - mówi jeden z przyjaciół chłopaka Emil Józefiak.

Dyrekcja ośrodka uznała jednak, że tak nie może być. - Piotr jest ciężki. Jego niepełnosprawni koledzy nie powinni się forsować. Jeden z nich jest po operacji na otwartym sercu - mówi Jolanta Hojan, kierowniczka internatu.

Emil zdobył zaświadczenie swojego kardiologa, że może zajmować się osobą niepełnosprawną. - Wychowawcy stwierdzili, że jest źle napisane i że to nie wystarczy - mówi Emil.

W szkole zaczęto szeptać o tym, że Piotr ma być wyrzucony z internatu. - On nie ma jak dojechać do szkoły, więc będzie chyba siedział w domu - mówi załamana Bielawska. Piotr mógłby co prawda zamiast do szkoły chodzić na warsztaty terapii zajęciowej, ale na miejsce w takim ośrodku czeka się latami. Natalia próbowała przekonać dyrekcję, aby brat został w internacie. Z rozmowy wyszła z płaczem. - Nie poddam się. Mama już nie ma siły walczyć. Ale ja niedawno odebrałam dowód osobisty, jestem pełnoletnia i zrobię to za nią - mówiła przez łzy.



Rozmowa z dyrektorką ośrodka

Niech to zrobi matka

Dlaczego Piotr musi opuścić internat?

Grażyna Siczyńska, dyr. ośrodka: - Przyjęliśmy Piotra w ramach eksperymentu. Chcieliśmy sprawdzić, czy tak niesprawne dziecko może u nas mieszkać. Okazało się, że wzięliśmy za duży kęs i nie możemy go połknąć. Nie jesteśmy domem pomocy, nie mamy personelu, który mógłby się nim zajmować. A koledzy nie powinni zajmować się tym chłopcem.

Dlaczego?

- Oni też są niepełnosprawni i jeśli coś się im stanie, to ja będę za to odpowiedzialna. Poza tym mamy zastrzeżenia estetyczne i etyczne do tej pomocy. Piotr był przebierany i załatwiał się przy kolegach. Emil i Paweł zresztą też deklarowali, że nie chcą tego robić.

I dlatego Emil przyniósł zaświadczenie od lekarza?

- Ono było wystawione, gdy Emil chciał pomagać Natalii, nie Piotrowi, który jest cięższy. [Emil twierdzi, że to nieprawda - przyp. red.]

Nie można było znaleźć jakiegoś rozwiązania, np. poprosić o pomoc wolontariuszy?

- Może to dobry pomysł. Tym jednak powinna się zająć matka chłopca.

Małgorzata Lampa 24-05-2005 , ostatnia aktualizacja 24-05-2005 22:18
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Sro Maj 25, 2005 7:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

lucho78 napisał:
Mocna rzecz... Artykuł z Wyborczej http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2728996.html



Koledzy pomagali Piotrowi, ale dyrekcji ośrodka się to nie podobało. Chłopak ma więc być usunięty z internatu dla niepełnosprawnych, bo jest... zbyt niepełnosprawny

Piotr Bielawski cierpi na porażenie mózgowe i ma niesprawne kończyny. Porusza się na wózku inwalidzkim. Jego mama jest schorowana i już nie ma sił zajmować się każdego dnia nim i jego przybraną, niepełnosprawną siostrą Natalią. Rodzeństwo trafiło więc do internatu tuż obok Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej przy ul. Szamarzewskiego. - Przychodziłam codziennie rano i wieczorem, aby zająć się synem. Potem jego koledzy z pokoju zaproponowali, że to oni przejmą wieczorne obowiązki. Odtąd pojawiałam się tylko rano i zabierałam dzieci na weekend - opowiada Hanna Bielawska.

Co wieczór koledzy przebierali do snu Piotra i pomagali mu się załatwić. - To nic wielkiego. Nie było żadnych problemów - mówi jeden z przyjaciół chłopaka Emil Józefiak.

Dyrekcja ośrodka uznała jednak, że tak nie może być. - Piotr jest ciężki. Jego niepełnosprawni koledzy nie powinni się forsować. Jeden z nich jest po operacji na otwartym sercu - mówi Jolanta Hojan, kierowniczka internatu.

Emil zdobył zaświadczenie swojego kardiologa, że może zajmować się osobą niepełnosprawną. - Wychowawcy stwierdzili, że jest źle napisane i że to nie wystarczy - mówi Emil.

W szkole zaczęto szeptać o tym, że Piotr ma być wyrzucony z internatu. - On nie ma jak dojechać do szkoły, więc będzie chyba siedział w domu - mówi załamana Bielawska. Piotr mógłby co prawda zamiast do szkoły chodzić na warsztaty terapii zajęciowej, ale na miejsce w takim ośrodku czeka się latami. Natalia próbowała przekonać dyrekcję, aby brat został w internacie. Z rozmowy wyszła z płaczem. - Nie poddam się. Mama już nie ma siły walczyć. Ale ja niedawno odebrałam dowód osobisty, jestem pełnoletnia i zrobię to za nią - mówiła przez łzy.



Rozmowa z dyrektorką ośrodka

Niech to zrobi matka

Dlaczego Piotr musi opuścić internat?

Grażyna Siczyńska, dyr. ośrodka: - Przyjęliśmy Piotra w ramach eksperymentu. Chcieliśmy sprawdzić, czy tak niesprawne dziecko może u nas mieszkać. Okazało się, że wzięliśmy za duży kęs i nie możemy go połknąć. Nie jesteśmy domem pomocy, nie mamy personelu, który mógłby się nim zajmować. A koledzy nie powinni zajmować się tym chłopcem.

Dlaczego?

- Oni też są niepełnosprawni i jeśli coś się im stanie, to ja będę za to odpowiedzialna. Poza tym mamy zastrzeżenia estetyczne i etyczne do tej pomocy. Piotr był przebierany i załatwiał się przy kolegach. Emil i Paweł zresztą też deklarowali, że nie chcą tego robić.

I dlatego Emil przyniósł zaświadczenie od lekarza?

- Ono było wystawione, gdy Emil chciał pomagać Natalii, nie Piotrowi, który jest cięższy. [Emil twierdzi, że to nieprawda - przyp. red.]

Nie można było znaleźć jakiegoś rozwiązania, np. poprosić o pomoc wolontariuszy?

- Może to dobry pomysł. Tym jednak powinna się zająć matka chłopca.

Małgorzata Lampa 24-05-2005 , ostatnia aktualizacja 24-05-2005 22:18


I szczęśliwy epilog całej sprawy:)

Jeszcze we wtorek nikt nie umiał pomóc niepełnosprawnemu Piotrowi. Dziś chłopak może wybierać: pomoc wolontariuszy, opiekunki społecznej, miejsce na warsztatach terapii zajęciowej, albo w domu pomocy społecznej
wiecej - http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2730322.html w Wyborczej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Sro Maj 25, 2005 7:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie zastanawia postawa poni dyrektor. Polega ona z grubsza na pójściu po najmniejszej linii oporu. Dyrektorka, według mnie nie ma żadnej idei oprócz tej aby spokojnie dotrwać do emerytury i mieć świety spokój. Zaczęła walczyć o chłopaka gdy już zrobiło się głośno. Tak to jest, że sensem istnienia wielu placówek jest utrzymanie iluś tam miejsc pracy dla ludzi, którzy chcą spokojnie i bez wysiłku przetwać każdy kolejny dzień. Niepełnosprawni to dla nich zło konieczne. Muszą być, ale niech nie przeszkadzają w pracy.
Powrót do góry
Mantis



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 263
Skąd: z sieci - Poznań

PostWysłany: Sro Maj 25, 2005 10:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż widzę ze niktórzy dają się manipulować przez media. Zabrałem głos już na forum GW skąd pochodzi artykuł więc tylko skrótowo powiem że ludzie są różni a ja akurat znam i jedną i drugą stronę (6 lat byłem w tej budzie i na kilku obozach z Piotrkiem i Natalią) dlatego przypuszczam jak mogło być. Nie wiem czy spotkaliście się z takimi rodzicami co zamiast dyskusji i rozwiązań próbują krzyczeć płakać lub błagać.
Przypuszczam że było tak

Mama poszła poprosiła czy Piotrek może zostać w internacie (moim zdaniem wogóle nie powinno się go przyjmować tak samo jak jegosiostry ale o tym nizej) Pewnie dyrektorka się zgodziła pod warunkiem że mama będzie przychodzić i pomagać. I puki mama pomagała było OK ale w pewnym momencie zaangażowała w to jego kolegów. Niestety ale oni nie mają przeszkolenia i mimo szczerych chęci nie mogą być opiekunami. Jesli nie daj boże chłopak by upuscił Piotrka (bo dostałby np zawału) i ten by się połamał to wina będzie dyrektorki a nie chłopaków i ona pójdzie siedzieć. Poprostu jest za mało osób w takim internacie i są tylko do pilnowania porzadku i pomocy psychologicznej a nie do obsługi osobistej.

Nie wiem dlaczego miasto nie dofinansowuje "Asystentów osoby niepełnosprawnej" W Poznaniu jest ich 80 co roku nowych i wszyscy są bezrobotni.

Dlaczego mówię że nie powinni być w internacie? Z prostej przyczyny bo są z Poznania. Czy ktoś widział a akademiku mieszkających poznańskich studentów? Piotrek i Natalia zajmują miejsce być może innym z wielkopolski gdzie nie ma takich szkół. Poprostu te dzieciaki powinny być dowożone jak dzieciaki do WTZtów.

A ta Pani dyrektor wiele robi w odróżnieniu do poprzedniego dyrektora. Trzeba pamiętać że kiedyś nie było tam wogóle liceum a tylko technikum elektroniczne i zawodówka. Nie było też kursów np. komputerowego dla niepełnosprawnych z ograniczeniem ruchowym. Nie było też kursu na operatorów maszyn czyszczacych.
Przy szkole też jest oddział dla dzieci autystycznych.
Szkoła się rozwija i zawsze miała mało pieniędzy bo budynki nie sa nowe i internat trzeba utrzymać.

Nie psioczmy na ludzi któży są fair popatrzmy też na rodziców czy zamiast szukać pomocy chcą się pozbyć problemu "wypychając" dzieciaka z domu. a jeśli coś idzie nie tak to wtedy rumor że jest źle i Pani dyrektor jest Be.

_________________
Zapraszam na portal tylko dla osób na wózkach założony i prowadzony przeze mnie http://www.wozkowicze.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Czw Cze 09, 2005 12:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.informacje.zpchr.pl/?url=inf&art=13186

Ponad 180 milionów niewidomych i słabowidzą cych ludzi na całym świecie, w tym około 70.000 w Polsce ma szansę na sprawniejsze funkcjonowanie w społeczeństwie. Może im w tym, pomóc ReadIT - prototyp miniaturowego, przenośnego urządzenia do skanowania tekstu i przetwarzania go na dźwięki ludzkiej mowy. Opracowała go czwórka studentów Instytutu Informatyki Politechniki Poznańskiej. Na razie ReadIT zdobył uznanie jury konkursu Computer Society International Design Competition. Projekt studentów z Poznania, jury CSIDC zakwalifikowało do tegorocznego finału konkursu, w którym bierze udział tylko 10 najlepszych drużyn z całego świata

- Ten awans jest dowodem na to jak duży potencjał ma nasz ośrodek - profesor Jan Węglarz, dyrektor Instytutu Informatyki i prezes poznańskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk nie ukrywa satysfakcji.
Prototyp powstaje od października 2004 roku. Głównym problemem, z którym musieli zmierzyć się studenci PP była słaba jakość (rozdzielczość) obrazu przekazywanego przez kamerę, w porównaniu ze skanerami używanymi w stacjonarnych systemach tego typu.
- Wykorzystaliśmy zjawisko, które można obserwować intensywnie wpatrując się w dany obraz. Im dłużej się to robi, tym więcej jego szczegółów się zauważa. Algorytm zastosowany w ReadIT wykorzystuje naturalne drżenie ludzkiej głowy. Na skutek tych drgań kamera fotografuje wiele klatek tego samego obrazu. Zastosowany przez nas mikroprocesor zestawia te zdjęcia, co pozwala na "wyciągnięcie" z nich sfoto grafowanego tekstu. - tłumaczy Olgierd Stankiewicz.
Dzięki temu moduł rozpoznawania tekstu potrafi zamienić obraz liter na słowa. Trafiają o­ne do układu, który zamienia słowa w dźwięki ludzkiej mowy.
- Ten prototyp ma układ modułowy. Pozwala o­n wymieniać, na przykład syntezator mowy na funkcjonujący w innym języku - dodaje dr Jacek Jelonek, naukowy opiekun studentów.
- Dźwięk słychać przez słuchawkę umieszczoną w okularach. Nie może o­n znajdować się w uchu, ponieważ ucho dla niewidomego jest "okiem". Nie można go odciąć od otoczenia umieszczając słuchawkę w uchu - mówi Wojciech Świtała
Młodzi naukowcy pracują nad ReadIT od pażdziernika 2004 roku. Zanim przystąpili do pracy szukali informacji o podobnych urządzeniach. Znaleźli tylko jeden ślad - w niemieckim Instytucie Maxa Plancka Tam naukowcy dopiero próbują miniaturyzować swoje urządzenie. Będzie o­no znacznie droższe, bo wykorzystuje laser do pomiaru odległości.
Prace nie przebiegałyby tak szybko, gdyby nie fakt, że Instytut Informatyki zdecydował się wydać sporo pieniędzy na zakup specjalnego układu służącego do testowania prototypu opartego na nowoczesnym procesorze sygnałowym.
Na tym etapie "produkcji" ReadIT potrafi przeczytać tekst z książki, napisy na plakacie lub ulotce, menu w restauracji i ewentualnie rozkład jazdy komunikacji miejskiej. Przeczyta też książkę w wersji elektronicznej wgraną do jego pamięci.
- Nad urządzeniem zdolnym czytać gazety lub etykiety na towarach, ceny w supermarkecie musielibyśmy jeszcze trochę po pracować - wyjaśnia Marek Tłuczek. - Trzeba bowiem wziąć pod uwagę fakt, że na przykład w gazetach tekst jest ułożom w szpalty, inaczej niż w książkach. Jednak nie jest to trudność nie do pokonania.
- ReadIT doskonale sprawdza się w nocy. Wyposażony, w diody podczerwieni czyta w całkowitych ciemnościach - tłumaczy Wojciech Świtała.
Niewidomy, jeśli zagubił się w odsłuchiwanym tekście mógł go przewijać linijka po linijce dzięki specjalnemu pilotowi.
Kiedy ReadIT znajdzie zastosowanie w praktyce?
- Urządzenie jest w fazie testów, dopracowujemy wiele szczegółów, więc o jakiejkolwiek produkcji na większą skalę nie może być obecnie mowy twierdzi Marek Tłuczek.
- Tym bardziej nie możemy określić, jakiy byłaby jego ostateczna cena. ReadIT to dopiero punkt wyjście do dalszych badań - dodaje.
Paweł Kuroczycki

CSIDC organizowany jest od 2000 roku, przez IEEE (Institute of Electrical and Electronics Engineers - Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników), mający 365.000 członków w ponad 150 krajach. Tylko raz studenci z lnstytutu Informatyki Politechniki Poznańskiej nie znaleźli się w jego finale. W pozostałych edycjach zawsze byli w pierwszej trójce.

Głos Wielkopolski
09.06.2005 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lucho78



Dołączył: 23 Lip 2004
Posty: 459

PostWysłany: Sro Lip 27, 2005 2:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Artykuł z Głosu Wielkopolskiego - http://www.glos.com/2005/index.php?id=37806

Półtora metra do szczęścia

Jeden z wieżowców na osiedlu Bolesława Chrobrego. Wejście do klatki schodowej znajduje się 153 centymetry nad ziemią. Do drzwi prowadzą schody. Dla niektórych nie do pokonania.

– Kiedy wprowadziliśmy się tu dwa lata temu, od razu ucieszyliśmy się, że jest podjazd dla wózków – opowiadają Anna i Henryk Woźniakowie. – Nasza radość nie trwała długo.

Podjazd okazał się zbyt wąski i stromy, aby pan Henryk sam mógł z niego korzystać. Państwo Woźniakowie natychmiast wysłali pismo do spółdzielni z prośbą o zbudowanie nowego podjazdu. Wskazywali różne rozwiązania. Podjazd mógłby prowadzić bezpośrednio do korytarza na parterze, może być wykonany z różnych materiałów.

– Dostaliśmy odpowiedź, że wybudowanie podjazdu jest niemożliwe ze względów technicznych. Zaproponowano, żebyśmy sobie windę zamontowali – skarży się pan Henryk. – A winda kosztuje kilkadziesiąt tysięcy. Gdybym miał takie pieniądze, to kupiłbym sobie nowe mieszkanie. W bloku, gdzie każdego lokatora traktują z należytym szacunkiem. Takich wieżowców, jak nasz jest w Poznaniu sporo, niektóre mają podjazdy i warunki techniczne na to pozwalają.

Henryk Woźniak pomocy próbował szukać u pełnomocnika prezydenta do spraw osób niepełnosprawnych. Bezskutecznie.

– Ja nie mogę bezpośrednio pomóc osobom niepełnosprawnym – mówi Dorota Potejko, pełnomocnik prezydenta ds. osób niepełnosprawnych. – Wybudowanie podjazdu zależy wyłącznie od spółdzielni i jej dobrej woli

Dobra wola spółdzielni kończy się na deklaracji, że administracja ze swej strony skłonna jest ponieść koszty związane z adaptacją pomieszczenia windowego. W liście wymieniono wiele prac, które administracja mogłaby sfinansować. Ich koszt przewyższyłby zapewne cenę wybudowania podjazdu.

– Byliśmy niedawno w Krakowie, w pensjonacie zamontowany był podjazd metalowy o podobnej wysokości, jak ten przy naszym bloku – mówi Anna Woźniak. – Właściciele powiedzieli nam, że podjazd kosztował siedem tysięcy złotych.

Kiedy ostatnio Anna z mężem próbowali korzystać z podjazdu, wjeżdżając tyłem, zatrzymała się sąsiadka. – To wy w ten sposób to robicie? A ja ze swoją mamą nie wychodzę z domu, bo nie wiedziałam, jak z tego podjazdu sprowadzić wózek.

– Póki mam siłę, pomagam mężowi, ale przecież nie będziemy wiecznie młodzi i co wtedy? – zastanawia się Anna Woźniak.

Pełen optymizmu pozostaje prezes Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

– Ja nie widzę problemu, żeby zamontować taki podjazd – mówi Krzysztof Winiarz, prezes spółdzielni. – Pierwszy raz słyszę o tym problemie.

W ramach naszej akcji przedstawiamy miejsca niedostępne dla osób niepełnosprawnych. Czekamy na zgłoszenia. Prosimy o podawanie adresów sklepów, do których trudno się dostać lub instytucji nie posiadających podjazdów, wind, wskazywanie uciążliwych krawężników i stopni. Mamy nadzieję, że niektóre sprawy zostaną rozwiązane.

Na zgłoszenia czekamy pod numerem telefonu 869-42-09. Można też przysyłać e-maile na adres: cmarta@glos.com.

Marta Ciemnoczołowska
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wielkopolski Portal Informacyjny Osób Niepełnosprawnych :: Forum Strona Główna -> Tendencyjny przegląd prasy i internetu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group