Bułgarska bez barier

kasiab, 26 kwiecień, 2014 - 16:59
Krystian Włodarczak
Chyba nikt, kto wybrał się w piątkowy (25.04.) wieczór na poznański INEA Stadion, nie żałował spędzonego tam czasu. Do grodu Przemysła przyjechała drużyna Wisły Kraków, z dobrze znanymi w stolicy Wielkopolski postaciami: trenerem Franciszkiem Smudą oraz Semirem Stilicem, którzy całkiem niedawno pracowali dla Kolejorza.
 
Mecz rozpoczął się od szybkich ataków Wisły, która jednak szybko otrzymała dwa bardzo bolesne ciosy. Najpierw w 7. minucie niefrasobliwość obrony Wiślaków wykorzystał Teodorczyk, dla którego był to 19. gol w sezonie. Natomiast w 11. minucie Lechitów wyręczył Uryga pakując piłkę do własnej bramki. Wisła praktycznie nie stwarzała zagrożenia pod bramką Lecha, który miał kilka okazji, żeby podwyższyć prowadzenie ale strzały Linettego czy Pawłowskiego mijały światło bramki. Kolejorz momentami zamykał przybyszów z Krakowa na ich własnej połowie, jednak  często brakowało precyzji i zdecydowania.
 
Druga połowa spotkania nie była już tak dobrym widowiskiem jak pierwsze 45 minut. Osłabiona Wisła właściwie nie zagroziła Lechowi, poza jedną akcją, kiedy piłkę zmierzającą w stronę świątyni Krzysztofa Kotorowskiego zablokował Paweł Brożek. Lech ożywił się nieco po wejściu na boisko narzekającego na uraz łokcia Gergo Lovrencsicsa. Węgier szarpnął kilka razy prawą stroną, żeby wreszcie fenomenalnie dograć piłkę Kasprowi Hamalainenowi, który w ekwilibrystyczny sposób z ostrego kąta posłał ją do siatki. Trzy strzelone gole, to było wciąż mało dla kibiców Lecha, którzy głośno domagali się kolejnych trafień. Te jednak nie padły i mecz zakończył się wynikiem 3:0
 
Na trybunach
 
Doping, który tego dnia prowadzony był z IV trybuny (z uwagi na zamknięcie „Kotła” przez wojewodę wielkopolskiego Piotra Florka) stał na przyzwoitym poziomie. Kibole mieli okazję przekonać się w jaki sposób niżej położony dach na tej trybunie wpływa na jakość dopingu, w porównaniu z wysokim dachem „Kotła”.
 
fot.: Krystian Włodarczak
 
Wśród ponad 19 tysięcy kibiców obecnych tego dnia na stadionie przy Bułgarskiej był Michał Muszyński ze swoim tatą Leszkiem. Pan Michał jest osobą z niepełnosprawnością ruchową, od ponad 10. lat regularnie dopinguje piłkarzy w niebiesko – białych barwach. W piątek miał podwójny powód do świętowania, ponieważ zanim rozpoczął wyprawę na mecz ukochanej drużyny, celebrował ukończenie Technikum Ekonomicznego w Nowym Mieście z czerwonym paskiem na świadectwie.
 
fot.: Krystian Włodarczak
 
Od kilku lat na polskich stadionach obecna jest instytucja „stewarda”, czyli osoby z obsługi kibiców w trakcie meczu. Rolą stewarda jest informowanie oraz pilnowanie przestrzegania regulaminu imprezy przez jej uczestników. Jedną z dwóch osób z niepełnosprawnością, które pełnią tę funkcję na meczach w Poznaniu jest Adam Nowakowski, kibol z 40 –letnim stażem, pamiętający jeszcze czasy stadionu Lecha na Dębcu. Pan Adam od dwóch lat jest stewardem i bardzo sobie ceni tę rolę. Przestrzenią za którą odpowiada na meczu jest strefa krzesełek, umiejscowionych najbliższej linii bocznej boiska, w której wydzielone zostały miejsca dla osób z niepełno sprawnościami. Obecność w tym sektorze stewarda, który również jest OzN sprawia, że kibice chętniej zgłaszają się do niego z prośbą o informację, czy też pomoc.
 
fot.: Krystian Włodarczak
 
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że klub prowadzi od kilku lat program „Lech bez barier”, dzięki czemu kibice ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogą za darmo, wraz z opiekunem, oglądać mecze z pierwszych rzędów trybun stadionu przy Bułgarskiej. Osoby chcące skorzystać z tej oferty powinny zapoznać się z warunkami, które znajdą na oficjalnej stronie Lecha, klikając tutaj.
 
Sam stadion jest, zdaniem obu rozmówców dobrze przystosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Przy wjeździe na trybunę znajdują się podjazdy, również toalety zostały odpowiednio przystosowane.
 
Podsumowanie
 
Lech dzięki zwycięstwu umocnił się na II miejscu w tabeli, tracąc do prowadzącej Legii 2 punkty. Zespół z Warszawy rozegrał jednak o jeden mecz mniej. Poznaniacy z impetem weszli w decydującą fazę rozgrywek i, jak zapowiadają, będą walczyć o mistrzostwo Polski do ostatniego meczu.
 
LECH POZNAŃ - WISŁA KRAKÓW 3:0 (2:0)
 
Bramki: 1:0 Teodorczyk (7), 2:0 Uryga (11-samobójcza), 3:0 Hamalainen (78)
 
Widzów: 19 015
 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
 
Żółte kartki: Trałka, Linetty - Burdenski, Guerrier, Burliga
 
Lech: Krzysztof Kotorowski – Mateusz Możdżeń, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Tomasz Kędziora – Łukasz Trałka (90. Dimitrije Injac), Karol Linetty – Szymon Pawłowski (81. Dariusz Formella), Kasper Hamalainen, Daylon Claasen – Łukasz Teodorczyk (75. Gergo Lovrencsics)
 
Wisła: Michał Miśkiewicz – Łukasz Burliga, Michał Czekaj, Alan Uryga, Piotr Brożek (46. Michał Szewczyk, 66. Danijel Klarić) – Ostoja Stjepanović, Fabian Burdenski (59. Rafał Boguski) – Emmanuel Sarki, Semir Stilić, Wilde Guerrier – Paweł Brożek
 
Tekst jest częścią cyklu tematycznego „Poznaj nasz świat”,  tworzonego w ramach projektu „Rzetelna informacja zamiast dyskryminacji”, realizowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

3 komentarze

Really pleasant post. I just

Anonim, 3 marzec, 2018 - 16:32
Really pleasant post. I just discovered your weblog and needed to say that I have truly delighted in skimming your blog entries. After all I'll be subscribing to your food and I trust you compose again soon! Manhattan Capital

You make sense out of the

Anonim, 10 luty, 2018 - 12:19
You make sense out of the most complex topics. Fort Lauderdale Car Equity Loans

You know your activities

Anonim, 12 styczeń, 2018 - 19:13
You know your activities emerge of the group. There is something exceptional about them. It appears to me every one of them are truly splendid! lender Curry

Dodaj nowy komentarz