Prawa pacjenta: czy istnieje obowiązek zabierania własnych leków do szpitala?

marcinl, 29 maj, 2018 - 10:11
Martyna Sergiel

Wiele osób zmagających się z chorobą przewlekłą, nie wie czy zabierać leki na swoją chorobę podstawową, w przypadku, kiedy trafią oni do szpitala z powodu innej jednostki chorobowej.

 

Przykładowo pacjent cierpiący na stwardnienie rozsiane leży w szpitalu przez zapalenie płuc. Co ma zrobić? Zabrać ze sobą zapas leków, a może liczyć na to, że szpital mu je zapewni?

 

Ma bowiem prawo uważać, że taki obowiązek spoczywa właśnie na placówce, w której niefortunnie się znalazł.

 

Postanowiłam bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Na początek przedstawię, jak to wygląda od strony prawnej, następnie w drugiej części artykułu przywołam stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta, który również jest zobowiązany poruszać się w granicach prawa.

 

Powołując się na aspekt prawny analizowanego zagadnienia, wygląda to w ten sposób, że jednostka lecznicza ma generalnie obowiązek zapewnić lek. Wynika to przede wszystkim z art. 35 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z dnia 27 sierpnia 2004 roku.

 

Art. 35 tejże ustawy stanowi następująco: „Świadczeniobiorcy przyjętemu do szpitala lub innego zakładu leczniczego podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej oraz przy wykonywaniu zabiegów leczniczych i pielęgnacyjnych, diagnostycznych i rehabilitacyjnych przez podmioty uprawnione do udzielania świadczeń, a także przy udzielaniu przez te podmioty pomocy w stanach nagłych, zapewnia się bezpłatnie leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne, jeżeli są one konieczne do wykonania świadczenia”.

 

Sprawa nie jest niestety jednoznaczna. Wszystko bowiem zależy od indywidualnego przypadku i stanowiska obu stron.

 

Cytując artykuł ustawy, trzeba przy tym zaznaczyć, że nie może on stać się jedyną podstawą prawną do roszczeń wobec placówek szpitalnych. Decyzja o zastosowaniu leku - co wynika właśnie z ustawy, na którą tutaj się powołuje - należy bowiem nie do pacjenta, a do lekarza.

 

W końcowym zapisie artykułu 35 powstaje więc kwestia sporna. Czy jeżeli lekarz uzna dany lek za niekonieczny do wykonania świadczenia, może odmówić podania go pacjentowi?

 

Z drugiej strony, lekarzy obejmuje też kodeks etyki lekarskiej, czyli obowiązek ochrony zdrowia i życia pacjenta oraz podejmowania takich decyzji, które nie spowodują jego upadku na zdrowiu czy nawet nagłej śmierci.

 

Pracownicy szpitali, leczący pacjentów mają jednak pewne ograniczenia. Według prawa bowiem, w przypadku świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, zakres roszczenia przysługującego pacjentowi wobec placówki szpitalnej podlega znacznym obwarowaniom.

 

Ubezpieczony pacjent może domagać się od szpitala tylko tych świadczeń, które zostały zakontraktowane przez świadczeniodawcę (szpital) z Narodowym Funduszem Zdrowia.

 

Jak wygląda wobec tego kwestia praw pacjenta? Czy ma on możliwość żądania leczenia go medykamentem, który nie jest refundowany przez NFZ?

 

Argumentem, który warto tutaj przywołać i który daje większe pole do działania pacjentowi jest art. 56 Kodeksu Prawa Cywilnego.

 

Zapis ten mówi o tym, że umowa zawarta między NFZ a szpitalem zawiera w sobie również nakaz udzielenia pacjentowi świadczenia w stanie nagłym.

 

Należy również podkreślić, iż w obowiązującym aktualnie prawie, można odnaleźć kilka przepisów, na które ma szansę powołać się hospitalizowany pacjent, a które dodatkowo powinny zadziałać na jego korzyść.

 

Chodzi tutaj przede wszystkim o ogólne przepisy regulujące prawa pacjenta, czyli ustawę o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

 

Artykuł 7 tejże ustawy wskazuje jednoznacznie, że: „pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia”.

 

Jednocześnie doszukałam się zapisu, który jest w pewien sposób powiązany z tym prawem. Mam tutaj na myśli Ustawę z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

 

Zawarte w niej postanowienia wyraźnie wskazują, iż: „lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki”.

 

Istnieje również w analizowanej na wstępie ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych art. 19, który także sugeruje niezwłoczną pomoc udzielaną świadczeniobiorcy w stanach nagłych.

 

Można by z całą odpowiedzialnością wskazać tutaj na trudny przypadek, kiedy to szpital nie zawarł umowy o udzielanie danych świadczeń opieki zdrowotnej. W ustawie, na którą cały czas się powołuje można znaleźć postanowienie, które wskazuje, że pacjent, w nagłych przypadkach ma prawo do tych świadczeń w niezbędnym zakresie, nawet jeżeli szpital nie ma w kontrakcie podobnej usługi.

 

Na koniec dobrze byłoby powołać się na ustawę o Ratownictwie Medycznym, która podkreśla ewentualność zaistnienia stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego. W takiej sytuacji należy natychmiast podjąć czynności medyczne i leczenie w celu ratowania zdrowia i życia człowieka.

 

W literaturze wyrażany jest zatem pogląd, że podejmowanie decyzji o udzieleniu pomocy w stanach nagłych, nie powinno być ograniczone kalkulacją, czy NFZ pokryje szpitalowi koszty tego świadczenia. Dotyczy to, co trzeba koniecznie podkreślić, wyłącznie leczenia publicznego.

 

Sprawa jest kontrowersyjna. Będziemy ją w najbliższym czasie dalej analizować, kiedy już otrzymamy niezbędną opinię Rzecznika Praw Pacjenta.

 

Tekst został opracowany na podstawie:

 

Dziennik ustaw: www.dziennikustaw.gov.pl, https://legalis.pl.

 

Podziękowania dla osób, które zaangażowały się w powstanie tego artykułu.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz