Planujesz lot samolotem? Poznaj swoje prawa

marcinl, 3 listopad, 2016 - 13:23
Anna Ślebioda

Wybierając się w podróż samolotem należy pamiętać, że osobie niepełnosprawnej przysługują określone prawa. Według przepisów samodzielną podróż może odbyć osoba, która potrafi:

 

  • samodzielnie zapiąć pasy bezpieczeństwa.
  • samodzielnie korzystać z toalety.
  • samodzielnie spożywać posiłek.
  • samodzielnie założyć sobie maskę tlenową.
  • samodzielnie brać lekarstwa.

 

Przepisy określają, że najpóźniej 48 godzin przed odlotem należy poinformować załogę o swojej niepełnosprawności i potrzebie pomocy (z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy zgłosić ten fakt przed samym odlotem). Przewożenie leków lub sprzętu medycznego pociąga za sobą konieczność posiadania recept lub zaleceń lekarskich.

 

Prawa osoby niepełnosprawnej reguluje dyrektywa UE nr 1107/2006, zgodnie z którą są one uprawnione do:

 

  • zgłaszania swojego przybycia do portu lotniczego i swojego żądania otrzymania pomocy w wyznaczonych punktach wewnątrz i na zewnątrz budynków terminalu
  • pomocy przy przemieszczeniu się z wyznaczonego punktu do stanowiska odprawy,
  • pomocy przy dokonaniu odprawy i nadaniu bagażu,
  • pomocy przy przemieszczeniu się ze stanowiska odprawy do samolotu wraz z wypełnieniem procedury emigracyjnej, celnej i bezpieczeństwa,
  • wejścia na pokład samolotu przy wykorzystaniu udostępnionych wind, wózków inwalidzkich lub innej potrzebnej pomocy, w zależności od okoliczności,
  • pomocy przy przemieszczeniu się od drzwi samolotu do swojego miejsca,
  • pomocy przy przechowaniu i pobraniu bagażu w samolocie,
  • pomocy przy przemieszczeniu się ze swojego miejsca do drzwi samolotu,
  • pomocy przy zejściu z pokładu samolotu przy wykorzystaniu udostępnionych wind, wózków inwalidzkich lub innej potrzebnej pomocy, w zależności od okoliczności,
  • pomocy przy przemieszczeniu się z samolotu do hali bagażowej i przy odbiorze bagażu wraz z dopełnieniem procedury imigracyjnej, celnej i bezpieczeństwa,
  • pomocy do przemieszczenia się z hali bagażowej do wyznaczonego punktu,
  • pomocy przy lotach tranzytowych,
  • pomocy przy przemieszczaniu się do toalet, jeżeli jest to konieczne.

 

Osoby korzystające z wózka inwalidzkiego lub balkonika mogą zabrać ze sobą tylko dwa urządzenia do poruszania się, które są wkładane do luku w samolocie lub nadawane jako bagaż.

 

Na pokład samolotu wchodzi się przez specjalny rękaw lub wjeżdża przystosowaną windą. Osoby niepełnosprawne wprowadza się na niego jako pierwsze, a wyprowadza jako ostatnie. Po zakończeniu lotu należy upewnić się, że sprzęt nie został uszkodzony. W takim przypadku obsługa powinna zapewnić sprzęt zastępczy.

 

Jeśli zachodzi taka konieczność, personel powinien towarzyszyć osobie niepełnosprawnej do punktu, w którym będzie mogła skorzystać z pociągu czy taksówki.

 

Osoby niewidome mogą podróżować w towarzystwie psa przewodnika po spełnieniu określonych warunków.

 

Pełna treść rozporządzenia dostępna jest tutaj.

 

Nie daj się!

 

Na koniec historia, która przydarzyła mi się podczas odprawy w Zurychu i przesiadki w Kopenhadze. Osoba odpowiedzialna za odprawę osób niepełnosprawnych stwierdziła, że mój balkonik nie może znajdować się w luku i należy go nadać jako oddzielny bagaż. W konsekwencji tego nie mogłabym go dostać w trakcie przesiadki i z jednego samolotu do drugiego przewieźliby mnie na wózku inwalidzkim. Po usilnym tłumaczeniu, że ja się na wózku nie poruszam i że w tamtą stronę (historia dotyczy drogi powrotnej) balkonika nie musiałam nadawać oddzielnie i że przejście dłuższego odcinka nie stanowi dla mnie problemu (pracownik uważał, że nie dam rady przejść z odprawy do samolotu), pan z obsługi wydawał się rozumieć moje argumenty i powiedział, że w Kopenhadze dostanę balkonik. Zadowolona wsiadłam zatem do samolotu, po czym po przylocie obsługa czekała na mnie z … wózkiem inwalidzkim! Po pięciu minutach dopytywania się „dlaczego?”, pani stwierdziła: „widzę, że Pani tego nie lubi”. „Tak, nie lubię”, odpowiedziałam. „Jeśli Pani chce, może Pani iść trzymając się wózka”, zaproponowała. Oczywiście nie omieszkałam skorzystać. Morał z tej historii jest taki, że oprócz znajomości swoich praw należy znać swoje możliwości i nie dać sobie wmówić, że są mniejsze niż w rzeczywistości.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz