Bariery są w głowach większości

marcinl, 20 listopad, 2012 - 09:15
Łukasz Orylski

W środę 24 października w Collegium Iuridicum Novum UAM odbyła się konferencja naukowa  „Prawo polskie a Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami – główne wyzwania”. Sympozjum zorganizowało Poznańskie Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, przy współpracy uniwersyteckich wydziałów prawa z Poznania i Warszawy.. Patronat honorowy objęła Agnieszka Kozłowska – Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Przypomnijmy, że wspomniany dokument został przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 13.12.2006, a Polska ratyfikowała go 6. września bieżącego roku.

 

Omawiany akt prawny definiuje dyskryminację ze względu na niepełnosprawność jako wszelkie formy różnicowania, wykluczania i ograniczania w zakresie praw człowieka, podstawowych wolności oraz wszelkie przejawy dyskryminacji, w tym odmowę racjonalnego usprawnienia. Termin ten oznacza odpowiednie i konieczne dostosowania w celu umożliwienia osobom niepełnosprawnym korzystania z pełni praw obywatelskich. Właśnie na uniwersalny aspekt dokumentu i jego związek z całym systemem ochrony praw człowieka wypracowanym przez ONZ zwrócił uwagę w wystąpieniu otwierającym spotkanie kierownik Poznańskiego Centrum Praw Człowieka prof. Roman Wieruszewski. Jak podkreślił uczony, zawarte w konwencji prawa nie stanowią szczególnych przywilejów dla ich adresatów, są natomiast próbą wyrównania deficytów wynikających z naruszenia sprawności. Konkretne bariery zawsze odzwierciedlają brak otwartości większości społeczeństwa na potrzeby osób niepełnosprawnych – dowodził profesor. W jego ocenie, źle się stało, że Polska ratyfikowała dokument ze znacznym opóźnieniem (trzy lata po Unii Europejskiej jako całości), wnosząc zastrzeżenia i z pominięciem protokołu fakultatywnego. Mam nadzieję, że władze państwowe będą odważnie działać na rzecz implementacji przyjętego prawa. Apeluję do rządu: nie lękajcie się! – zakończył mówca.

 

Główne założenia konwencji oraz wynikający z niej zakres ochrony praw jednostki   omówiła dr Anna Śledzińska – Simon z Uniwersytetu Wrocławskiego. Prelegentka zaakcentowała fakt, iż aksjologiczną podstawę omawianych uregulowań prawnych stanowi społeczny model niepełnosprawności, zakładający, iż nie jest ona statyczną cechą człowieka, lecz wynikiem jego relacji ze społeczeństwem. O powyższym świadczy konsekwentne stosowanie terminu „osoba z niepełnosprawnością”, zamiast „osoba niepełnosprawna”, ponieważ ograniczenie sprawności nie jest centralnym punktem tożsamości jednostki, lecz jednym z wielu wymiarów jej człowieczeństwa. Tej zmiany semantycznej nie uwzględnia polskie tłumaczenie tekstu dokumentu. W praktyce Konwencja nakłada na podpisujące ją państwa obowiązek wdrażania minimalnych standardów dostępności m.in. środków transportu, urządzeń i usług, systemów informatyczno – telekomunikacyjnych, etc. W takim postanowieniu mieści się obowiązek oznakowania budynków ogólnodostępnych w alfabecie Braille’a, możliwość nieskrępowanego korzystania ze wsparcia tłumaczy języka migowego oraz tłumaczy, także psów. Analogiczne uprawnienia przysługują podmiotom chronionym Konwencją w zakresie mobilności oraz dostępu do informacji. Osoby z niepełnosprawnością mają także prawo m.in. do:

 

- możliwie największej niezależności osobistej;

- nieskrępowanych decyzji w sprawach związków intymnych, małżeństwa, rodzicielstwa;

- korzystania z edukacji włączającej na każdym etapie kształcenia,

- efektywnej rehabilitacji od jak najwcześniejszego momentu życia,

- funkcjonowania w otwartym, integracyjnym i dostępnym środowisku pracy, w tym zatrudnienia w sektorze publicznym.

 

Konwencja definiuje dyskryminację jako wszelkie formy różnicowania, wykluczania i ograniczania, w tym odmowę racjonalnego dostosowania. Przez to ostatnie pojęcie rozumie się z kolei konieczne i stosowne modyfikacje i adaptacje niezbędne do korzystania z wszelkich praw człowieka i fundamentalnych swobód. Nie jest to termin nowy, wcześniej pojawiał się w dyrektywach unijnych oraz American with Disabilities Act.

 

Kolejny punkt konferencji stanowił dwugłos dotyczący zastrzeżeń Polski do zapisów analizowanego dokumentu, Paweł Jaros z Ministerstwa Sprawiedliwości bronił stanowiska, iż niedopuszczalny jest zakaz pozbawiania lub ograniczania zdolności do czynności prawnych. W jego ocenie, ubezwłasnowolnienie może służyć interesom osób z dysfunkcjami psychicznymi, a niekiedy jest wręcz nieodzowne. Nasz kraj nie zgadza się także się także z zapisami w sprawie prawa wszystkich osób niepełnosprawnych w odpowiednim wieku do zawierania małżeństw. Polskie władze podtrzymują stanowisko, iż prawo to nie powinno dotyczyć osób ubezwłasnowolnionych, chyba że sąd zezwoli na zawarcie formalnego związku w indywidualnych przypadkach. W zastrzeżeniach podkreśla się także, iż gwarantowanego przez Konwencję prawa do życia rodzinnego, zdrowia seksualnego i rozrodczości nie można interpretować jako usankcjonowanie swobodnego prawa do aborcji; co za tym idzie ratyfikacja Konwencji nie może skutkować żądaniami zmiany krajowej ustawy antyaborcyjnej. Polemizując z urzędnikiem resortu sprawiedliwości reprezentująca Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Anna Błaszczak. Rozpoczynając wystąpienie zauważyła ona, iż w uzasadnieniach zastrzeżeń wielokrotnie pojawia się anachroniczne i stygmatyzujące sformułowanie „niedorozwój umysłowy”. Nie jest to bynajmniej jedyna kontrowersja semantyczna związana z Konwencją. Angielski termin legal capacity został w sposób dosłowny, lecz niezgodny z kontekstem przetłumaczony jako „zdolność prawna”. Wydaje się – twierdziła prelegentka – iż błąd został popełniony intencjonalnie, aby uzasadniać status quo w krajowym ustawodawstwie. Tymczasem intencją Narodów Zjednoczonych jest całkowite zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej różnymi formami asysty przy wykonywaniu czynności prawnych. Taki plan zgodny jest z całością działań zapoczątkowanych jeszcze przez Deklarację Praw Osób Upośledzonych Umysłowo (1971). Według przedstawicielki RPO złożenie powyższego zastrzeżenia nie jest zgodne z Konwencją o Prawie Traktatów, która nie dopuszcza wnoszenia zastrzeżeń niezgodnych z przedmiotem i celem traktatu.

 

Mechanizm skargi indywidualnej i postępowania wyjaśniającego (przewidziany w nieratyfikowanym przez Polskę Protokole Fakultatywnym) stał się tematem wystąpienia dr Katarzyny Sękowskiej – Kozłowskiej. Na mocy wspomnianego dokumentu powstał osiemnastoosobowy ekspercki Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych. Skargę doń może wnieść osoba (także pozbawiona zdolności do czynności prawnych na gruncie prawa krajowego). lub grupa osób, w uzasadnionych przypadkach może to uczynić w imieniu osoby trzeciej inny podmiot. Istnieją wątpliwości, czy może nim być organizacja pozarządowa. Przesłankę do wniesienia skargi stanowi wyczerpanie krajowych środków ochrony prawnej. Nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy i kiedy w konsekwencji przystąpienia Polski do Protokołu obywatele naszego kraju będą mogli skorzystać z wymienionych instrumentów ochrony prawnej.

 

Od lewej: Paweł Jaros, Anna Błaszczak, prof. Mirosław Wyrzykowski, dr Anna Śledzińska – Simon, dr Katarzyna Sękowska – Kozłowska, prof. Roman Wieruszewski. Zdjęcie publikujemy dzięki uprzejmości Poznańskiego Centrum Praw Człowieka INP PAN.

 

Istotny fragment październikowej konferencji zajęła problematyka ubezwłasnowolnienia w świetle prawa cywilnego. Stanowiła ona przedmiot trzech referatów oraz licznych pytań i głosów polemicznych z sali. Dr Lechosław Kociucki wskazał, iż stopniowe odchodzenie od instytucji ubezwłasnowolnienia należy traktować jako naturalną konsekwencję rozwoju nauk medycznych i społecznych oraz upowszechnienia się integracyjnego paradygmatu funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie. W systemach prawa cywilnego państw członkowskich Unii Europejskiej i Rady Europy coraz częściej uobecnia się zasada pomocniczości opieki oznaczająca, że może być ona stosowana tylko wtedy, gdy inne formy pomocy nie dają wystarczających rezultatów, i tylko w zakresie dostosowanym do rzeczywistych potrzeb podopiecznego. Pierwszy raz takie rozwiązanie znalazło się we francuskim kodeksie cywilnym z 1968 roku, który przewiduje ustanawianie pieczy prawnej nie powodującej ograniczenia zdolności do czynności prawnych. Współcześnie odchodzi się od opieki substytucyjnej (działanie zamiast podopiecznego) na rzecz opieki asystencyjnej (działanie obok podopiecznego), wsparcia przy podejmowaniu decyzji). Jak podkreślił prelegent, środki ochrony prawnej powinny być „szyte na miarę”, zatem dostosowane do indywidualnych potrzeb i możliwości funkcjonowania społecznego osoby z niepełnosprawnością. Kompetencje w zakresie podejmowania czynności prawnych w imieniu osób trzecich  powinny być możliwie najściślej określone i adekwatne do faktycznych potrzeb jednostek z dysfunkcjami psychicznymi – stwierdził autor referatu.

 

O funkcjonowaniu instytucji ubezwłasnowolnienia w odniesieniu do małżeństwa mówił dr Maciej Domański. W jego ocenie, ograniczenie, a nawet pozbawienie zdolności do czynności prawnych to niekiedy jedyny możliwy sposób zapobieżenia zawieraniu związków formalnych z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie w celu przejęcia należnych im świadczeń socjalnych. Potępianiu ubezwłasnowolnienia sprzeciwili się także prof. Marek Andrzejewski oraz prezes Stowarzyszenia Na Tak Halina Słowińska – Grzymisławska. Zauważyli oni, że nierzadko rodzice, którzy ze względów ideologicznych nie decydują się na ubezwłasnowolnienie swych dzieci z dysfunkcją intelektualną stają wobec niemożności decydowania o koniecznych dla tych osób zabiegach operacyjnych oraz konieczności ponoszenia konsekwencji irracjonalnego gospodarowania majątkiem. Z kolei Jacek Zadrożny poruszył w swoim wystąpieniu kwestię praw wyborczych osób z dysfunkcjami psychicznymi. Jak pokazał, w oparciu o analizę orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, współcześnie odchodzi się od praktyki pozbawiania tychże praw.

 

Jako ostatnia prelegentka głos zabrała Marta Lempart z Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym. Jak podkreśliła, Konwencja definiuje języki migowe oraz inne formy przekazu niewerbalnego jako języki, co implikuje ich uznanie i popieranie, także jako środki porozumiewania się w toku kontaktów urzędowych. Zdaniem prelegentki, przejawem dyskryminacji jest zmuszanie kogokolwiek do nauki i posługiwania się językami werbalnymi. Z zapisami i duchem Konwencji zgodna jest przyjęta rok temu przez polski parlament ustawa O języku migowym i innych sposobach komunikowania się. Stanowi ona m.in., że obywatele mają prawo do:

 

- wsparcia tłumacza języka migowego lub tłumacza przewodnika przy załatwianiu spraw w urzędach

- informacji urzędowej w formie dostępnej

- usług tłumacza w kontaktach ze szkołą, do której uczęszcza dziecko rodziców z deficytem słuchu

- prawo do wsparcia osoby przybranej

- prawo do szkolenia w zakresie języka migowego i technik wspierania osób głuchoniewidomych dla osób uprawionych i ich otoczenia.

 

Niestety, w polskim prawie wciąż pozostaje nieuregulowany status osób głuchoniewidomych. Dla ustawodawcy można być albo głuchym albo ślepym – ironizowała ekspertka.

 

Podczas kończącej obrady dyskusji nie tylko formułowano pytania do prelegentów, pojawił się także wątek zasadności regulowania praw osób z niepełnosprawnościami, tak jak ma to miejsce w krajach anglosaskich. Zgłoszono również postulat podyplomowego kształcenia specjalistów w zakresie praw osób niepełnosprawnych. Powszechnie zgodzono się, że wszelkie pozytywne zmiany legislacyjne mają swój początek w ewolucji postaw społeczeństwa wobec wszelkiego rodzaju mniejszości. Organizatorzy sami dali dobry przykład ,sytuując obrady w gmachu całkowicie pozbawionym barier architektonicznych oraz zapewniając ich tłumaczenie na Polski Język Migowy. Na wspomnienie zasługują duże zainteresowanie publiczności konferencją oraz sympatyczna atmosfera. Bez wątpienia podjęte zagadnienie zasługuje nie tylko na dalsze badania naukowe, ale i szerokie zainteresowanie mediów.
 

 

Od lewej: dr Maciej Domański, dr Lechosław Kociucki, prof. Janina Panowicz – Lipska, dr Monika Zima – Parjaszewska. Zdjęcie publikujemy dzięki uprzejmości Poznańskiego Centrum Praw Człowieka INP PAN.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz