Autyzm i prawo

marcinl, 23 sierpień, 2013 - 09:38
Weronika Miksza

12. lipca Sejm RP jednogłośnie przyjął Kartę Praw Osób z Autyzmem. Ten czterostronicowy dokument zawiera dziewiętnaście punktów regulujących status oraz prawa osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

 

Treść uwzględnia niemal wszystkie aspekty życia: czytamy, iż osoby z autyzmem mają prawo do samodzielnej, niezależnej oraz aktywnej egzystencji, bez jakichkolwiek znamion dyskryminacji. Rzeczywistość jest brutalna, co pokazuje przykład Konstantego z zespołem Aspergera oraz niedowładem rąk, któremu nagle odmówiono prawa do przedłużenia czasu pisania matury; strach przed osobami autystycznymi wciąż buduje nowe uprzedzenia oraz podziały. Karta uwzględnia takie sprawy, jak prawo do adekwatnych warunków mieszkaniowych, asystenckiej opieki, odpowiedniego kształcenia zawodowego dostosowanego do indywidualnych potrzeb oraz możliwości. Nie brakuje także zapisów uwzględniających prawo do korzystania ze środków transportu, wsparcia pozwalającego na korzystanie z dóbr kultury, sportu oraz rozrywki, czy pełnego wsparcia prawnego i ustawowego.

 

Szczególnie ważny wydaje się punkt 16., który mówi o życiu bez lęku oraz zagrożenia pozbawieniem wolności osobistej, na przykład poprzez umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym. Wprawdzie autyzm klasyfikuje się jako zaburzenie neurologiczne związane z nieprawidłową pracą mózgu, nie jest również wymieniony w kodeksie cywilnym jako podstawa do ubezwłasnowolnienia, ale przyjmuje się, że dysfunkcja ta mieści się w kategoriach zaburzeń psychicznych. Z tego względu, do zaburzeń ze spektrum autyzmu odnoszą się te same przepisy, które dotyczą upośledzenia umysłowego czy choroby psychicznej. Decyzja o ubezwłasnowolnieniu bywa trudna, lecz w przypadku niedostatecznie efektywnego funkcjonowania – konieczna. W którym miejscu kończy się jednak dobro pacjenta, a zaczyna się wykorzystywanie, trudno w rzeczywistości ocenić. Tak, jak granica w spektrum wciąż pozostaje płynna (czego wyrazem są zmiany w klasyfikacji medycznej), tak i ten problem jest złożony i wymaga dogłębnego zastanowienia, a także – po wszczęciu postepowania – opinii biegłego psychiatry. O pokrewnej sprawie mówi zresztą punkt 17., ustanawiający ochronę przed przemocą fizyczną, zaniedbaniem oraz nadużyciami. Geneza zapisu związana jest z tendencją osób autystycznych do nadmiernego ufania ludziom, co może działać na ich niekorzyść, na przykład poprzez zmuszenie do zawierania związków małżeńskich wbrew woli.

 

Podsumowując, choć akt ma znaczenie symboliczne i nie wiąże się z sankcjami prawnymi, jest precedensowym krokiem w kierunku zrozumienia osób z autyzmem, których potrzeby pozostają odmienne od potrzeb innych osób niepełnosprawnych. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, choć wszystkie są zjednoczone pod wspólnym, diagnostycznym mianownikiem. Jest to także drogowskaz dla innych grup osób z niepełnosprawnością w walce o respektowanie ich obywatelskich praw.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz