Wsparcie jak w rodzinie

kasiab, 16 maj, 2014 - 16:09
Łukasz Orylski

Fundacja L’Arche Polska podsumowuje swoje doświadczenia w zakresie prowadzenia domów opieki o charakterze rodzinnym i proponuje szersze wykorzystanie wypracowanych tam standardów. Założona przez Jean’a Vanier organizacja już od pół wieku wspiera osoby z niepełnosprawnością intelektualną. W Polsce działa od lat trzydziestu, a w okresie 2012-2013 przeprowadziła konsultacje z mieszkańcami i pracownikami Domów Arki oraz rodzinami tych pierwszych. Celem projektu „Wzmocnić głos niemocnych” była standaryzacja rozwiązań w zakresie m.in. jakości życia oraz praw i obowiązków mieszkańców wspólnot, jak w Fundacji nazywa się kameralne placówki udzielające wsparcia dorosłym z dysfunkcją intelektualną. Jego rezultaty przedstawiono podczas seminarium, które odbyło się 14.05. we Wrocławiu.

Standardy, o których mowa opierają się o uznanie godności i autonomii człowieka niepełnosprawnego. Mieszkaniec domu ma do dyspozycji własny (lub dzielony z asystentem) pokój, rozporządza własnym dobytkiem i posiadanymi finansami. Na miarę swych możliwości uczestniczy w opracowaniu Indywidualnego Planu Wsparcia, który określa jego życiowe cele, ale także np. rozkład codziennych obowiązków i zajęć. Choć zdecydowany nacisk kładziony jest na rozwój duchowy jednostki (w oparciu o chrześcijański system wartości), nie zmniejsza to uwagi poświęcanej innym sferom życia, takim, jak ochrona zdrowia, czy też aktywizacja zawodowa. W odniesieniu do problematyki zdrowia, bardzo ważny okazał się podczas spotkania w stolicy Dolnego Śląska głos profesora Roberta Śmigla, zwracający uwagę na niższe standardy medyczne i w sferze profilaktyki, stosowane wobec osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz mylenie objawów chorób, na które może zapaść każdy (np. nadczynności tarczycy) z symptomami dysfunkcji intelektualnej. Aktywizacja społeczno – zawodowa odbywa się w Domach Arki poprzez udział ich mieszkańców w codziennych aktywnościach domowych (gotowanie, sprzątanie, dbanie o ubiór etc.) oraz pracę w ramach Warsztatu Terapii Zajęciowej. W odwiedzonym przez nas ośrodku od listopada ubiegłego roku funkcjonują również mieszkania treningowe, których lokatorzy uczą się lub pracują na zewnątrz, a świadczone im przez asystentów wsparcie zostało ograniczone do minimum.

Niepełnosprawny członek wspólnoty nie tylko decyduje o własnym życiu, lecz także wywiera faktyczny wpływ na życie całej zbiorowości. Może zabrać głos w sprawie panujących norm i zwyczajów, obsady kadrowej ośrodka oraz przyjęcia doń nowych mieszkańców. Wymieniane tu zasady nie mają może rewolucyjnego charakteru, ale trzeba podkreślić, że zostały wypracowane z dużym udziałem samych osób zainteresowanych i są dostępne w przyjaznych im formach, choćby obrazków z krótkim komentarzem w formacie tekstu łatwego do czytania.  O tym, jak takie standardy mogą różnić się od rozwiązań realizowanych w dużych placówkach opiekuńczych, przypomniała nam utrwalona w filmie wypowiedź jednego z lokatorów poznańskiego Domu, który wspominał mrożące krew w żyłach praktyki higeniczne w DPS, w jakim niegdyś mieszkał.

Symboliczną realizację standardów, o których mówiono we Wrocławiu stanowił czynny udział w seminarium osób z niepełnosprawnością intelektualną. Z obecnością tych osób spotkałem się pierwszy raz w długiej praktyce uczestnika różnorakich konferencji. Katarzyna Mierzwiak i Krzysztof Czeladzki opowiadali, dlaczego znaleźli się w domach opieki o rodzinnym charakterze, jak wygląda ich codzienne życie oraz o własnych zainteresowaniach. Pan Krzysztof celne spuentował dyskusję dotyczącą przeszkód w upowszechnieniu wysokich standardów wsparcia, mówiąc: Wszystko się kręci wokół polityki.

Po zakończeniu seminarium mieliśmy okazję zwiedzić wrocławski ośrodek Fundacji Arka. Wygląd mieszkań i przestrzeni wspólnych świadczył zarówno o domowej atmosferze, jak i głębokim uznaniu autonomii i kreatywności mieszkańców. Zresztą w tym wypadku zdjęcia powiedzą więcej niż słowa…

Misją spotkania było propagowanie wypracowanych standardów wsparcia, zachęcenie do ich przyjęcia przez inne instytucje świadczące całodobową pomoc osobom z niepełnosprawnością intelektualną, w tym także placówki publiczne. Kilka kwestii szczególnie zasługuje na dalszą refleksję. Warto zastanowić się, jak łączyć szeroki zakres usług świadczonych wielu osobom z ich wysoką jakością, co stanowi konieczność w wypadku Domów Pomocy Społecznej. Można także postawić pytanie, na ile dotrzymanie wysokich standardów wsparcia uwarunkowane jest przyjęciem określonego światopoglądu, w jakiej natomiast mierze może mieć miejsce w warunkach różnorodności aksjologicznej, zarówno wśród mieszkańców, jak i personelu placówki.


fot.: Bogumiła Janicka

 

fot.: Bogumiła Janicka

 

fot.: Bogumiła Janicka

 

fot.: Bogumiła Janicka

 

fot.: Bogumiła Janicka


Tekst wchodzi w skład cyklu tematycznego „O inkluzji krótko i na temat”, w ramach realizacji projektu „Rzetelna informacja zamiast dyskryminacji”, realizowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz