Kongresowe reminiscencje

marcinl, 1 lipiec, 2013 - 15:09
Anna Klechniowska

Są takie chwile, które zapamiętuje się na długo i spotkania, do których często się wraca. Kilka miesięcy temu w Koninie odbył się I Kongres Kobiet – był to bardzo udany debiut, równie wysoko oceniany przez osoby uczestniczące w panelach, jak izaproszonych gości. Fundacja Imienia Doktora Piotra Janaszka „PODAJ DALEJ”, w której pracuję zajmowała się także obsługą działań Kongresu, między innymi rejestracją gości. Pomimo licznych organizacyjnych obowiązków każda z osób starała się, choć na chwilę wejść na jeden z interesujących paneli, warsztatów, czy zobaczyć film „Siła kobiet” I tę siłę, determinację i odwagę czuło się zarówno w rozmowach z animatorkami lokalnego biznesu, polityki, czy kultury.

 

Dużo ciekawych wspomnień, z konińskiej edycji Kongresu Kobiet i osobiste oczekiwania spowodowały, że narodził się fundacyjny pomysł wspólnego wyjazdu na V Kongres Kobiet w Warszawie. Szybka rejestracja, informacje e-mailowe i ….14.06.2013.  Trzecia w nocy, autobus czeka i pojawiamy się my: Iwona, Marek, Łukasz i ja.

 

A oprócz nas kobiety w różnym wieku, różnych zawodów i z odmiennym bagażem doświadczeń – wszystkich połączyła, chęć poznania i uczestniczenia w czymś naprawdę ważnym, co może zmienić sposób postrzegania nie tylko roli kobiet, ale i zmianę stereotypowego postrzegania „feministki”.

 

A jeśli chodzi o naszą fundacyjną czwórkę – być może tylko u nas odsetek mężczyzn to 50%. Na widowni Sali Kongresowej nie było ich wielu. Brawa więcdla tych, którzy się odważyli – podczas tegorocznych obrad  pojawiły się panele adresowane specjalnie do nich. Może za rok będzie was więcej, Panowie?

 

Wreszcie w Warszawie, jeszcze tylko przedrzeć się przez miasto i jesteśmy na miejscu. A pod Pałacem Kultury różnokolorowy tłum – grupy w barwnych koszulkach, chustach, koralach – wszystkie bardzo chciały być widoczne.. Konińska grupa wyróżniała się białymi koszulkami i czapeczkami z emblematami miasta, Również nasze fundacyjne koszulki budziły zaciekawienie i to zainteresowanie było początkiem wielu przypadkowych spotkań na Kongresie. Mnie najbardziej utkwiły w pamięci trzy – z aktorką – Panią Krystyną, która także pracuje zosobami niepełnosprawnymi, Panią Marią, która podobnie jak ja była tam po raz pierwszy i z Paniami ze stowarzyszenia z Białegostoku.

 

Po rejestracji mogliśmy wreszcie zająć miejsca w Sali Kongresowej. Zaczęło się!

 

Na początku bębny – głośnym i bardzo energetycznym akcentem rozpoczął się pierwszy dzień.  Powitanie uczestniczek i uczestników - również przez Parę Prezydencką. I nadszedł czas na sesje – na widowni kilka tysięcy osób a na scenie kobiety z pierwszych stron gazet, między innymi Henryka Bochniarz, Kazimiera Szczuka, Anna Grodzka, Danuta Hubner, czy Magdalena Środa. Oprócz pytań o rolę edukacji najbardziej zapadły mi w pamięć słowa, że wszystko zaczyna się i kończy „w głowie” ,że trzeba zmieniać rzeczywistość na ile jest to możliwe i szukać dla siebie drogi rozwoju.

 

Dlaczego tematy poruszane podczas debat i warsztatów tematy są dla mnie ważne? Wymienię kilka słów- kluczy.

 

Równość szans – sama należę do mniejszości(poruszam się za pomocą kul) – nieczęsto, ale także i mi zdarzają się sytuacje dyskryminacji.

 

Aktywność zawodowa – gdyż praca jest bardzo ważna, daje mi możliwość rozwoju i satysfakcję.

 

Solidarność międzypokoleniowa – ponieważ generacje powinny się od siebie uczyć, aby lepiej się zrozumieć.

 

Solidarność – bo motywacja i determinacja jednostki czyni cuda, ale wsparcie uskrzydla.

 

Polityka - ponieważ jest naszą codziennością i wiele dziedzin jest z nią związanych. Kobiety w polityce mogą zmienić wiele, ale jest im trudniej – to wniosek częstowysuwany podczas debat o kobietach w polityce lokalnej, krajowej i zagranicznej.

 

Różnorodność – to, że jesteśmy różni pozwala mi dostrzec zdarzenia z różnej perspektywy i powoduje, że kontakty są interesujące i rozwijające.

 

Choć niekiedy miałam pewność, że to już wiem, bo po raz kolejny padały słowa o negatywnym postrzeganiu feminizmu, to jednak każde z wystąpień było inne, ponieważ odnosiło się do różnych sfer - roli kobiet w biznesie, w polityce, w edukacji – mówiono o tym, jak bardzo osadzone jest w schemacie wychowanie dziewczynek i chłopców. O tym, że kobiety boją się sięgać „po więcej”.

 

Słyszałam kiedyś takie powiedzenie – chcesz mało, dostajesz mniej. I często tak właśnie jest. Dla wielu kobiet Kongres stał się inspiracją do zmiany zarówno w postrzeganiu siebie, jak i możliwości zmian. Ciekawe były także wypowiedzi dotyczące nierówności w środkach przekazu – o tym jak jednostronny może być obraz kobiety w mediach i jak niełatwo jest w nich zaistnieć. Partnerstwo, równość, aktywność i solidarność – o tym wszystkim w bardzo interesujący sposób mówiła Agnieszka Holland wspominając swoje doświadczenia reżyserki i problemy, na jakie napotykała. Szczególnie ciepło mówiła o współpracy zawodowej z innymi kobietami, również z córką – temat solidarności kobiet był zresztą wielokrotnie poruszany.

 

Ogromna różnorodność kongresowych propozycji zadziwiała – od paneli dla mężczyzn, (ale nie tylko), poprzez warsztaty autoprezentacji (braliśmy w nich udział).Mi szczególnie zależało na spotkaniach dotyczących kwestii zatrudnienia kobiet, czy też odpowiedzi, w jakim stopniu państwo jest partnerem osoby niepełnosprawnej. Mnie też udało się wtrącić kilka zdań o braku koordynacji między edukacją a potrzebami lokalnych rynków pracy.

 

I jeszcze fantastyczne, pełne humoru przedstawienie, w którym grali niepełnosprawni aktorzy – jednoaktówka Czechowa „Oświadczyny”. Wszyscy brawami na stojąco podziękowali artystom za niepowtarzalny występ. Wieczorny polsko-grecki klimat na koncercie Andrzeja Sikorowskiego z córką Mają był niepowtarzalny.

 

A w niedzielny poranek film „Dzień Kobiet” i spotkanie z aktorką grającą główną rolę – Katarzyna Kwiatkowską. Bardzo ciekawe były debaty poświęcone trudnym relacjom, najlepiej zapamiętałam wypowiedzi profesor Moniki Płatek dotyczące przemocy oraz Andrzeja Wiśniewskiego, wyjaśniającego jak relacje z rodzicami, zwłaszcza z matką, mogą znacząco wpłynąć na dorosłe życie i budowanie relacji. Podczas panelu Obcy, ale bliscy – kobiety emigrantki, ale nie tylko opowiadały o różnicach życia w Polsce i np. Afryce.  Zastanawiano się też, na ile romska tradycja pozwalająca dziewczynom na wczesne zamążpójście może być zgodna z polskim ustawodawstwem.

 

Kongres Kobiet debatował też, czy pozostać ruchem społecznym, czy przekształcić się w partię. Na razie zdecydowano o powołaniu Rady Politycznej, która wspierać będzie kobiety startujące w wyborach. Wpisywało się to w temat wcześniejszego Otwartego Stołu – kształtowanie wizerunku kraju poprzez wspieranie rozwoju zawodowego i politycznego kobiet. Jeszcze tylko wręczenie nagród, przemówienie premiera Donalda Tuska i krótki koncert Marii Sadowskiej.

 

Oczywiście nasz wyjazd nastąpił dopiero po przyjściu przed Pałac Kultury i Nauki kolorowej Parady Równości – następna Parada i Kongres już za rok – może znów tu będziemy?

 

Poprosiłam Iwonę i Lukasza o podzielenie się tym, co dla nich na Kongresie było najważniejsze.

 

Iwona

 

Dlaczego wzięłam udział w kongresie?

 

Od zawsze interesuję się feminizmem i tym, co wnosi on do życia kobiet. Również do mojego. Rozumiem go, jako znajomość swoich praw a przede wszystkim prawo do wyboru w każdej dziedzinie życia. Równe szanse, rozwój to ważne kwestie i warto żeby coraz więcej osób, również mężczyzn brało udział w kongresach, również tych lokalnych. Hasło tegorocznego kongresu świetnie charakteryzuje to, co działo się na nim. A działo się naprawdę dużo – mnie najbardziej w pamięci pozostał pierwszy panel, na którym Magdalena Środa mówiła o roli edukacji w budowaniu większej świadomości zarówno kobiet i mężczyzn. Bo feministka to nie jak się ją często odbiera kobieta, która nie lubi mężczyzn; bardzo chciałabym, aby ten wizerunek ocieplić. Takie spotkania jak to pozwalają na zobaczenie roli kobiet i mężczyzn z różnej perspektywy..Bo najważniejsze jest prawo wyboru.

 

Często wracam też pamięcią do atmosfery i rozmów podczas naszego lokalnego kongresuw Koninie – bardzo wiele wystąpień zrobiło na mnie duże znaczenie i zmobilizowało do działania.

 

Łukasz

 

Podczas kongresu wiele się działo, dużo ciekawych wystąpień miało miejsce w tym samym czasie. Panele główne, ale także wiele warsztatów i spotkań w mniejszych grupach i takich niezwykłych chwil jak przedstawienie, które szczególnie zapamiętałem. Świetna gra aktorów i dużo humoru. Równie ważne było spotkanie dotyczące niepełnosprawności. Poruszonych zostało wiele tematów, padło też wiele sugestii jak można zmienić, naprawić pewne kwestie – od spraw związanych ze świadczeniami po edukację i pracę.

 

Zapamiętałem również często przypadkowe spotkania z bardzo ciekawymi ludźmi, którzy również działają w wolontariacie, pomagają innym.

 

Więcej o Fundacji Imienia Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ www.podajdalej.org.pl.

 

Strona V Kongresu Kobiet www.kongreskobiet.pl/pl-PL.

 

 

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz