Na zimowe wieczory

marcinl, 8 luty, 2019 - 10:20
Róża Gulik

Jak widzimy za oknem zima trwa w najlepsze, dlatego chciałabym Państwu polecić kilka dobrych książek, aby przeszła prędzej i przyjemniej.

 

Na początek trochę poezji. „Cierpienia młodej Hanny” Katji Grovecan ukazały się w przekładzie Miłosza Biedrzyckiego. Książka ta to piękna historia dwudziestoletniej artystki, która maluje, pije, pali, obgryza paznokcie. Dzieło to rozprawa z kobiecą seksualnością, wściekłością na otaczającą bohaterkę rzeczywistość. Wyrafinowany humor i przekroczenie tabu. Marek K. Baczewski wydał tomik „Wejdź do mnie”. Poetycko piękny warsztat miłości i sposobów pisania o niej, to żar, romantyzm, lament na końcu słowa „zostańmy przyjaciółmi”. „Znowu pragnę ciemnej miłości”to antologia miłosnych wierszy od Różewicza, Wojaczka po Świetlickiego wydana w nowoczesny sposób przez Joannę Lach. „Ucho igielne” to pozycja wydana przez Wiesława Myśliwskiego. Jest to poruszająca historia o upływie czasu, przenikliwa, czuła, bez zbędnych słów, z wnioskiem, że nie powinno się odwiedzać dawnych miejsc, bo one nie są już takie same. Miejsca  jak czas i wszystko przemijają.

 

Autorką książki „Stopa od nogi” jest Marta Kozłowska. Jest to jej udany debiut. Hydraulik w średnim wieku, wybiera się w podróż by poznać szczegóły śmierci przyjaciela listonosza i go pomścić. Surrealistyczna powieść drogi, która wiedzie przez współczesną Polskę. Książka Pierra J. Mejlaka „Co pozwala powiedzieć noc” ukazała się w przekładzie Piotra Szczurka. Trudne momenty w życiu, takie jak śmierć czy porzucenie opowiedziane raz refleksyjnie raz żartobliwie, a często na oby dwa sposoby razem, czyli tak jak bywa w życiu.

 

A teraz dla odmiany trochę biograficznych wspomnień. Ukazała się książka pod tytułem „Niespokojni” autorstwa Linn Ullman w tłumaczeniu Iwony Zimnickiej. Córka Liv Ullman i Ingmara Bergmana opisuje swoje życie obok życia swoich sławnych rodziców, którzy postanowili przeobrazić swoje różne doświadczenia życiowe w poetyckie historie. Przenikliwa autobiograficzna powieść, czuła dekonstrukcja rodzinnego świata. Dzieło „Lincoln w Bardo” Georga Sandersa w przekładzie Michała Kołbukowskiego to oryginalna opowieść na skraju snu i świadomości o smutku i żałobie po stracie syna. Oszalały z żalu Abraham Lincoln dwukrotnie przyjeżdżał na cmentarz by wyciągnąć z trumny ciało swego zmarłego syna. Wzruszające.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz