Kolejna rocznica

marcinl, 28 grudzień, 2017 - 11:40
Zofia Sawikowska

Właśnie 99 lat minęło od czasu, kiedy poznaniacy wystąpili zbrojnie przeciwko pruskim zaborcom.

 

To właśnie na naszej wielkopolskiej ziemi wybuchło 27 grudnia 1918 roku jedyne w historii polskiej zwycięskie powstanie. Iskrą, która to spowodowała był przyjazd i płomienne przemówienie Mistrza Ignacego Paderewskiego.

 

Już od lat na pamiątkę tego wydarzenia 26 grudnia poznaniacy spotykają się, co roku na dworcu w Poznaniu by przeżyć inscenizację powitania Ignacego Paderewskiego.

 

Pociągiem z epoki na Dworzec Letni wjechali goście.

 

Na Mistrza czekali powstańcy w mundurach z zapalonymi racami i tłumy mieszkańców naszego miasta. Wielu z nich z biało czerwonymi flagami lub takimi samymi kokardkami w klapach płaszczy. Wiele poznaniaków wpisało się w inscenizację i wznosiło powitalne okrzyki.

 

Edmund Dudziński już od lat wciela się w postać mistrza i wygłasza promienista mowę. Tak było i tego roku.

 

Pozdrawiam was bardzo serdecznie w imieniu wszystkich Polaków, szczególnie w imieniu Polaków z zagranicy, z Ameryki i Europy. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być, na tej wielkopolskiej ziemi, w Poznaniu, gdzie pięknie działacie, organizujecie pracę organiczną, pracę gospodarczą. Rodacy! Ojczyzna nasza się odradza! Po latach niewoli powstaje nowa Polska! W Warszawie tworzą się zręby naszej państwowości, które organizuje Józef Piłsudski

 

Potem nastąpiło powitanie Ignacego Paderewskiego I jego żony.

 

Z płomiennym przemówieniem wystąpił Tomasz Łęcki zapewniając, że na 100 lecie Powstania Wielkopolskiego powiększy się ekspozycja w muzeum w Odwachu.

 

Część artystyczną uświęcił pomysłodawca tego przedsięwzięcia chór nauczycieli pod dyrekcją Ryszarda Łuczaka.

 

Śpiewano Rotę i pieśni powstańcze. Nie zabrakło też i kolęd W śpiew włączali się licznie zgromadzeni mieszkańcy Poznania.

 

W tym roku na uczestników inscenizacji czekała niespodzianka. Można było pojechać starym pociągiem w towarzystwie małżeństwa Paderewskich do Swarzędza i z powrotem. Bilet nie był drogi, bo kosztował 5 zł a jazda parowozem w wagonach z drewnianymi siedzeniami była nie lada przygodą.

 

W przyszłym roku 100 lecie Powstania Wielkopolskiego. Mam nadzieję, że wówczas spotkamy się w większym gronie. Tradycje należy kontynuować I przekazywać ją pokoleniom.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz