Prawie robi jednak różnicę

marcinl, 26 wrzesień, 2018 - 09:34
Grzegorz Klonowski

Tak się złożyło, że jakiś czas temu trafiłem, do sądu w Sieradzu.

 

Sieradz to jedno z miast, które w ramach reformy administracyjnej w 1999 r. straciło status miasta wojewódzkiego.

 

Okres, gdy Sieradz był stolicą województwa nie był zbyt długi, bo zamykał się w latach 1975-1998. Co by nie powiedzieć złego o reformie administracyjnej Gierka, to jednak trzeba pamiętać, że pozytywnie wpłynęła ona na mieszkańców miasta i ówczesnego województwa. Podobnie jak w wielu innych nowych miastach wojewódzkich przyniósł on wiele inwestycji w infrastrukturę miejską, a zwłaszcza w odpowiednio reprezentacyjnie budynki administracji państwowej.

 

Zbudowano budynek urzędu wojewódzkiego, komitetu wojewódzkiego PZPR, komendę milicji oraz straży i tu jakby możliwości inwestycyjne PRL uległy wyczerpaniu. Budowa szpitala została ukończona dopiero w latach dziewięćdziesiątych.

 

Chyba ostatnia „wojewódzka” inwestycją Sieradza było wybudowanie gmachu sądów. Jak na województwo przystało budek jest przestronny, bogato wykończony, a i samej bryle nie można odmówić pewnego smaku.

 

Jak każdy budynek użyteczności publicznej jest on przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Przed wejściem jest winda. Drugi dźwig, choć już działający bardzo wolno znajduje się w holu.

 

Moje wezwanie nakazywało mi udać się do Sądu Okręgowego; IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Nazwa wskazywałaby, ze tu właśnie najczęściej mogą trafiać osoby z różnego rodzaju ograniczeniami w poruszaniu. Sale wydziału znajdowały się, na szczęście, na parterze, ale jakież było moje zaskoczenie, gdy przed salą rozpraw natrafiłem na tradycyjne trzy stopnie, których nie można było w żaden sposób ominąć…. I w ten sposób okazało się, że budynek jest prawie dostoswany….

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz