Wyrzeczenia, jako miara miłości: istota Wielkiego Postu

marcinl, 16 luty, 2018 - 10:35
Martyna Sergiel

Właśnie zaczął się Wielki Post. Dla ludzi wierzących jest to jeden z najważniejszych okresów roku liturgicznego. W Środę Popielcową kapłan posypuje głowy popiołem, co ma być oznaką pokory wobec przemijania, a także wyrażać nadzieję na odkupienie i życie wieczne. Dla mnie osobiście Wielki Post zawsze był czasem refleksji, zatrzymania nad sprawami nie z tej Ziemi. Po prostu mam sentyment do tych 40 dni.

 

Dla każdego Wielki Post może nieść inne przesłanie, poza tym, że jest on czasem nadziei, o czym pisałam w zeszłym roku na pewno jest to także okres sprawdzianu dla siły naszej wiary, okres wyrzeczeń. Ktoś zapyta być może, dlaczego w ogóle mam się czegoś wyrzekać, w jakim celu?

 

Siłę wiary mierzy się poprzez pokorę, umiejętność walki ze słabościami i poświęcenia dla wyższego celu. Dla ludzi wierzących najważniejszym celem zawsze pozostanie życie wieczne i trwanie w miłości do Boga. Uważam, że wiara uszlachetnia, jednak nie trzeba wierzyć, by być dobrym człowiekiem. Miłość do ludzi i Boga Ojca pokierowała Jezusa do wielu wyrzeczeń, choćby rezygnacji z podstawowych potrzeb podczas 40-dniowego pobytu na pustyni czy, co chyba stanowi niepodważalny dowód wyrzeczenia się siebie - złożenia ofiary z własnego życia, w celu odkupienia świata.

 

Myślę sobie jednak, że nie tylko siłę wiary mierzy się poprzez wyrzeczenia. Wyrzeczenie jest, co być może ważniejsze w tym wymiarze siłą dobra w ogóle, siłą miłości. Łatwo porównać to do ojcowskiej, czy matczynej więzi.

 

Rodzic zawsze stawia dobro dziecka ponad własne, ważniejsze są dla niego potrzeby tego małego człowieka, niż zaspokojenie swoich…

 

Warto na czas Wielkiego Postu zatrzymać się i zastanowić nad… miłością do drugiej osoby. Nie mam tutaj na myśli miłości naiwnej, często mylonej z innymi pojęciami, a miłość prawdziwą, która sprawia, że jesteśmy w stanie z czegoś zrezygnować, tylko dlatego, iż kogoś kochamy.

 

Chrystus - jak wiemy postawił na szali własne życie, a My, do jakiego poświęcenia jesteśmy zdolni, nie w imię wiary, którą nie każdy musi przecież podzielać, a w imię miłości, będącej dzisiaj pierwszą i najkrótszą ścieżką, prowadzącą do drugiego człowieka, którego przecież najmocniej umiłował sam Bóg, wyrzekając się wszystkiego, co miał…

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz