Sylwio - dobrze, że jesteś!

marcinl, 17 listopad, 2015 - 10:06
Joanna kozłowska

Spojrzenie w oczy jest spojrzeniem w głąb duszy. Tak uważali już starożytni Grecy.

 

Tytułowa strona blogu Sylwii (http://sylwiablach.blogspot.com) wita fotografią autorki i jej  niezwykle pięknym i głębokim spojrzeniem w oczy. Pierwsze zdanie: jeśli chcesz się ze mną skontaktować… jest kolejnym sygnałem mówiącym, że oto mamy szansę spotkać człowieka otwartego, ciekawego, o bogatym wnętrzu i wrażliwej duszy.

 

Sylwia Błach z Witkowa k/Wrześni ma 24 lata, ukończyła wyższe studia (Politechnika Poznańska – informatyka), współtworzy największą w środkowej i wschodniej Europie konferencję branży gier – Game Industry Conference. W 2014 r. została laureatką Studenckiego Nobla w województwie wielkopolskim, nagrodzono ją stypendium Ministra dla Najzdolniejszych w roku 2013.

 

Zawodowo jest związana z fundacją Jedyna Taka, gdzie nadzoruje różne projekty, organizuje wydarzenia (celem tej fundacji jest zmiana wizerunku osób z niepełnosprawnością, a   najbardziej znanym w Polsce projektem są wybory Miss Polski na Wózku oraz projekt Jedyna Taka Mama).


Pasją Sylwii jest twórczość literacka, jej domeną w tym zakresie stała się literatura grozy i horroru. Pierwszy zbiór opowiadań pt. „Strach” wydała w 2009 r. Następne utwory, to powieść „Bo śmierć to dopiero początek”,  liczne opowiadania zamieszczone w antologiach „Gorefikacje”, „Zombiefilia”, „Księga wampirów”, „Toystories”, „Oblicza grozy”, „Horror na Roztoczu 2 – Insomnia”. Jako autorka, wyznaje: Kręcą mnie zakamarki chorych umysłów, ale lubię też czasem poszaleć z duchami czy innymi potworami. Obiecałam sobie jednak się nie ograniczać i piszę to, co mi w duszy gra.

 

Kolejne zainteresowanie Sylwii to moda, sztuka fotografii i makijażu, modeling (jest modelką w agencji ButterflyAgencyModels, bierze udział w pokazach mody). Obraz osiągnięć na tym polu prezentuje drugi blog: www.vamppiv.blogspot.com. Doceniają go nie tylko czytelnicy – Sylwia została ambasadorką znanej niemieckiej marki Queen of Darkness.

 

Chyba wszyscy wiedzą, że od 13 lat jest organizowany w Polsce prestiżowy konkurs pod hasłem Człowiek bez barier. W półfinale tegorocznej edycji, decyzją Kapituły znalazło się 15 osób, wśród nich – Sylwia Błach!  Finał konkursu – wkrótce (głosowanie trwa do 24 XI).

 

Moim zdaniem, do listy umiejętności Sylwii należy dopisać jeszcze jedną, bardzo istotną, choć ona sama o niej nie mówi w wywiadach. Wystarczy zapoznać się z jej przemyśleniami i radami, których udziela (np. wpis motywacyjny Jak wygrać życie, lub Jak dziewczyna na wózku ma poznać chłopaka), by przekonać się, że jest także znakomitym psychologiem, który mądrze radzi, mobilizuje do działania i pracy nad sobą. Potrafi zauważyć i podjąć walkę ze stereotypami towarzyszącymi postrzeganiu osób z niepełnosprawnością. Oto fragment wypowiedzi Sylwii na ten temat:

 

W moim przypadku, jedyne, co w tym stereotypie się zgadza, to że czasem potrzebuję pomocy. Wynika to z mojej choroby i chcę czy nie chcę - stanowi naturalny element mojego życia. Poza tym jestem pewna siebie i przebojowa. Mam wspaniałych przyjaciół, chłopaka, pracę, pasje. Chodzę na koncerty, szaleję na imprezach... Kocham emocje, wydarzenia, a nienawidzę stagnacji. Bliscy się śmieją, że mam coś z pracoholika, ale uwielbiam, gdy się wokół mnie dzieje. Póki mogę przebierać palcami - nie wyobrażam sobie funkcjonować wyłącznie na zasiłkach i zapomogach. Chcę żyć normalnie - i to robię. Bo jestem normalnym człowiekiem, mam tylko inną motorykę .[dopowiedzmy: Sylwia choruje na SMA – rdzeniowy zanik mięśni, porusza się na wózku]

 

Stereotyp, z którym często miałam do czynienia i który naprawdę mnie drażni, to podejście, że wszyscy niepełnosprawni to dobre, wspaniałe istoty i trzeba je wielbić za to, że sobie dają radę, podziwiać i tak dalej. Jest też wśród niepełnosprawnych nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie (niestety, wciąż istnieje taka grupa) podejście, że my wszyscy musimy trzymać się razem, że niepełnosprawny tylko na innych niepełnosprawnych może liczyć i że wszystko nam się należy. Czasem osoby niepełnosprawne same właśnie wpychają się w taką stereotypową szufladę, co - moim zdaniem - jest chore. Ja jestem „kobietą z pazurem" lub - jak to niektórzy mówią - z charakterkiem. Wiem, czego chcę i zdarza mi się „tupnąć nogą". Podziwianie mnie za to, że żyję normalnie – drażni. Oceniam ludzi po charakterze, a nie po  tym, czy mamy te same ograniczenia ruchowe.

 

Kiedy w jednym z wywiadów ktoś zapytał Sylwię w jaki sposób zachęciłaby inne osoby z niepełnosprawnością do samorealizacji, odpowiedziała:  na mnie w gorszych chwilach zawsze działa przypomnienie sobie o tym, że życie jest jedno. Odkładamy wiele rzeczy na jutro..., a przecież nie mamy żadnej gwarancji, że jutro nadejdzie.

 

Artykuł napisany w ramach projektu „Wielkopolska aktywna i inkluzyjna”.

 

 

Projekt współfinansowany ze środków PFRON będących w dyspozycji Samorządu Wielkopolskiego.

 

Sylwia Błach (z książki Bo śmierć to dopiero początek)

3 komentarze

najlepsza!

Anonim, 18 listopad, 2015 - 11:08
najlepsza!

Piękna postać. Szacun!!

Anonim, 17 listopad, 2015 - 11:37
Piękna postać. Szacun!!

Tak trzymaj, cały czas do

Anonim, 18 listopad, 2015 - 09:40
Tak trzymaj, cały czas do przodu.

Dodaj nowy komentarz