Sukces, to nie fart

marcinl, 12 styczeń, 2018 - 09:25
Martyna Sergiel

Zniechęcić może wiele rzeczy: deszcz, wystygnięta kawa, korki, czy spóźniony autobus. Najbardziej skutecznie pozbawić energii do działania potrafi jednak drugi człowiek, oceniając czyjeś wysiłki. Bo według niego za mało się starasz - lub jeszcze gorzej - próbujesz, ale zwyczajnie Ci nie wychodzi.

 

Zdaniem tej osoby nie masz talentu czy predyspozycji. Nie warto jednak liczyć na to, że uda Ci się odczarować taki „sceptyczny” sposób myślenia i odbioru twoich zmagań ze światem. Mógłbyś zdobyć koronę Ziemi, przepłynąć wpław Atlantyk, odbyć podróż dookoła globu, czy nawet - polecieć w kosmos, tak czy siak dla takiego krytykanta na zawsze już pozostaniesz niewiele wart, bo ten człowiek zwyczajnie w Ciebie nie wierzy. Nie musi. Nie wymagaj tego od niego. Najważniejsze to zaufać sobie. Bywa jednak, że sugerując się takim czy innym stanem rzeczy, sami siebie zniechęcamy, bo zwyczajnie atakowani na prawo i lewo zdążyliśmy już uwierzyć w te gorzkie słowa.

 

Na to, by coś osiągnąć, składa się wiele czynników: talent, zacięcie, determinacja, często szczęście. Najważniejsza jest jednak ciężka praca. Ludzie, którzy odnieśli spektakularny sukces, nie siedzieli przecież bezczynnie, gapiąc się w ścianę z uporem maniaka. Oni działali. Nic nie spadło im z nieba. Wiele gwiazd i sław mówi otwarcie: talent to tylko część sukcesu, najważniejsze jest to, co z nim zrobisz, jak go wykorzystasz, czy nie dasz się zniechęcić i nie zrezygnujesz. Szczęście sprzyja tym, którzy nie stoją w miejscu. Planują, kreślą kolejne cele w rubrykach kalendarza, i liczą na… no właśnie, chyba nie na „fart” - ale zwyczajnie, po ludzku - nagrodę za podjęty wysiłek.

 

Fortuna kołem się toczy, czasem szczęście nam sprzyja, a czasem nie. Jednak to my, a nie kto inny, decydujemy o tym, czy temu szczęściu trochę „pomożemy”. Czy kiedy los się do nas uśmiechnie, będziemy wystarczająco blisko, wciąż robiąc, to, co potrafimy najlepiej. Wówczas sukces nas nie minie. Nie tym razem. Bo to nie zwykły fart, nie proste, ziszczone marzenie - ale to po prostu „coś”, nad czym pracujemy całe życie, licząc na pomyślność. Powodzenie przychodzi jednak zwykle niespodziewanie, trochę się ociągając. Szczęśliwi Ci, którzy po prostu cierpliwie czekają, nie licząc że będzie na „czas”.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz