Podjąć wyzwanie

marcinl, 8 grudzień, 2017 - 11:20
Martyna Sergiel

Sundeep Bhardwaj - jest osobą niepełnosprawną, a osiągnął więcej niż niejeden pełnosprawny człowiek. Ma stabilne życie, żonę, dwójkę dzieci, pracuje w banku, w Luksemburgu. W wolnym czasie zajmuje się stand-up comedy i chociaż rozśmiesza ludzi zawodowo, prywatnie jest ustatkowanym, poważnym człowiekiem, który wkłada wiele pasji we wszystko, co robi. Z Sundeepem rozmawiam o codziennych wyzwaniach, jakie ma z pewnością każdy z nas.

 

Martyna Sergiel: Badania wykazują, że na świecie żyje około miliard osób z niepełnosprawnościami. W samej Polsce jest ponad 4 miliony takich osób. Dlatego uważam, ze wobec takiej liczby ludzi temat ten nie powinien być pomijany i ignorowany (a tak niestety się dzieje). Nawet jeżeli komuś dopisuje zdrowie, to nie ma gwarancji, że będzie tak całe życie.

 

Do Ciebie mam natomiast takie pytanie: istnieje wizerunek osoby niepełnosprawnej jako niesamodzielnej i mało samowystarczalnej. Jak można spróbować zmienić ten wizerunek i przezwyciężyć go? Pytam, bo moim zdaniem Tobie się to udało.

 

Sundeep Bhardwaj: Jak przezwyciężyć postrzeganie takich osób?

 

Martyna Sergiel: Tak. W odbiorze wielu osób niepełnosprawni wciąż wydają się być zależni od innych i mało samodzielni.

 

Sundeep Bhardwaj: Na podstawie mojego osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to bardzo złożona kwestia, połączenie wielu różnych rzeczy. W pierwszej kolejności składa się na to Twoje wychowanie - rodzina, gdzie dorastałeś, która jest w obowiązku Cię wspierać. Sposób w jaki oni Cię traktują ukształtuje Ciebie jako człowieka, wpłynie na to, kim będziesz w dorosłym życiu, jaki będziesz. Dla przykładu, jeżeli twoja rodzina traktuje Cię wciąż jako osobę niepełnosprawną, wtedy ty też zaczynasz siebie tak postrzegać, a jeżeli Ty postrzegasz siebie jako osobą z niepełnosprawnościami nie inaczej będzie o Tobie myśleć Twoje otoczenie.

 

Po pierwsze, bardzo ważne jest, aby w rodzinie była tworzona odpowiednia atmosfera i  kompleksowe wsparcie dla osoby niepełnosprawnej w taki sposób, aby rodzina nie ignorowała faktu, że jesteś osobą niepełnosprawną, ale wspierając Cię jednocześnie powinna ona dawać Ci poczucie, że  możesz sam o sobie decydować i że stać Cię na wiele. Jeżeli tak właśnie jest w Twojej rodzinie, wtedy Ty masz  właściwe nastawienie i samopoczucie.

 

W szkole na przykład wiele razy musisz stykać się z innymi dziećmi, które zawsze będą Cię traktować jak osobę z niepełnosprawnością, ponieważ nie możesz robić tak dużo rzeczy jak one. Kiedy ja byłem dzieckiem nie mogłem grać we wszystkie sporty w które grali moi rówieśnicy. Jest więc dość jasne, że kiedy dorastasz wiele razy fakt, ze jesteś osobą niepełnosprawną jak gdyby wyjdzie na jaw, okaże się oczywisty na wielu polach i obszarach.

 

Ludzie pełnosprawni mogą robić cokolwiek zechcą, ale ty jako osoba z niepełnosprawnością być może nie jesteś w stanie podjąć się wszystkiego (co musisz jednocześnie zaakceptować), jednak zawsze możesz sobie pomyśleć, że niektóre rzeczy robisz lepiej od nich, bo z kolei możesz poświęcić więcej czasu, żeby się na tym skupić i uważam, ze duże znaczenie ma tutaj nastawienie, psychika, która to kształtuje się już we wczesnych etapach życia, w których akceptujesz to, że nie jesteś w stanie wszystkiego się podjąć.

 

Martyna Sergiel: A co z kwestią psychologiczną? Kiedy jesteś niepełnosprawny, fakt ten w dużej mierze kształtuje Twoje poczucie własnej wartości, a w pewnych momentach w życiu trzeba jednak odnaleźć w sobie odwagę. Zajmujesz się w wolnym czasie stand-up comedy, jak odnajdujesz w sobie pewność siebie?  Czy to jest coś, co można w sobie wytrenować?

 

Sundeep Bhardwaj: Oczywiście. Można we wszystkim się wytrenować, jeżeli się tylko tego mocno chce. Znowu wracamy do kwestii wewnętrznego nastawienia, stanu umysłu. Można do tego podejść na dwa sposoby: możesz albo coś całe życie ignorować i pomijać, lub możesz po prostu to zaakceptować i cały czas nad tym ciężko pracować. Jeśli chodzi o mnie problemem moim zawsze był dyskomfort stanięcia na przeciwko grupy ludzi, bo wówczas jestem zmuszony przed nimi się poruszać, a wtedy widoczna staje się moja niepełnosprawność.

 

Działo się tak kiedy dorastałem, ale nawet teraz kiedy ludzie robią zdjęcia po moich występach, wolę stawać z boku lub z tyłu, nie jestem więc typem osoby, która lubi  znajdować się w blasku jupiterów, jednak bardzo chcę to robić, więc przyjmuję to jako ogromne wyzwanie, z którym należy się zmierzyć po to, aby przezwyciężyć swoje słabości i strach. To jest tak jak ze wszystkim w życiu, jeżeli się czegoś bardzo obawiasz, stawiasz temu czoła i twoje obawy powoli znikają.

 

Kiedy zaczynałem przemawiać publicznie przed widownią, było to bardzo stresujące na początku mojej przygody, a nawet teraz, kiedy obejrzałem film z wydarzenia, gdzie przemawiałem, zauważyłem, że wciąż jest wiele rzeczy, które mogę udoskonalić i z  którymi powinienem się zmierzyć.

 

Martyna Sergiel: Myślę, że nawet jeżeli ktoś jest pełnosprawny, zawsze są rzeczy, z którymi warto się mierzyć. Moim zdaniem osoba niepełnosprawna ma na pewno trudnej, ale z drugiej strony (jeżeli spojrzeć w to głębiej) ma jednocześnie łatwiej, bo jest oswojona z porażką i kiedy przegrywa, robi to dumnie, z podniesioną głową.

 

Dalszy ciąg rozmowy ukaże się wkrótce.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz