Opatrunek na ratunek

marcinl, 22 luty, 2017 - 10:41
Justyna Janiec-Palczewska

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” rozpoczęła VI edycję Akcji „Opatrunek na ratunek”. Zbierane środki opatrunkowe trafią do misyjnych szpitali i przychodni w Afryce.

 

W Polsce koszt jednego bandaża to około 50 groszy, w niektórych krajach Afryki wszystkie środki opatrunkowe pochodzą z importu, są znacznie droższe i zdecydowanie gorszej jakości. Ich cena sprawia, że nie dysponują nimi nawet państwowe szpitale. A trzeba dodać, że są kraje, w których państwowa służba zdrowia zwyczajnie nie istnieje, działają jedynie szpitale i przychodnie założone przez misjonarzy i funkcjonujące dzięki wsparciu z zagranicy. Misjonarze  mogą liczyć jedynie na środki opatrunkowe i leki przysyłane z ich rodzimego kraju.

 

Pracujący na misjach wolontariusze Fundacji i sami misjonarze piszą do Fundacji listy z prośbami o przesłanie bandaży, plastrów, rękawiczek jednorazowych i środków do dezynfekcji ran. Miejscowi do szpitala zgłaszają się dopiero gdy rana najczęściej jest już zakażona i wymaga długotrwałego leczenia. Dzięki bandażom z poprzednich edycji Akcji udało się uratować zdrowie wielu ludzi. Misjonarze raz na kilka lat bywają w Polsce i zawsze wtedy przyjeżdżają do Fundacji, aby podziękować za pomoc. Opowiadają historie o ludziach, którym groziła amputacja lub niechybna śmierć i którym pomogły właśnie opatrunki pochodzące od polskich darczyńców. Ksiądz Czesław Leńczuk - pracujący w Zambii misjonarz opowiadał, że dzięki przesyłanemu „Dermatolowi” (środek do ran w zasypce) został uznany przez miejscowych za czarownika i ludzie przemierzają do jego misji dziesiątki kilometrów aby móc skorzystać z cudownej mocy „Dermatolu”.

 

Zarówno gorący, tropikalny klimat jak i specyfika życia w trudnych, afrykańskich warunkach nie sprzyjają zachowaniu pełni sił i zdrowia. Dzieci od najmłodszych lat pracujące w polu często ulegają zranieniom maczetami. Doskwierają im pchły piaskowe, po których ugryzieniu rany goją się miesiącami i bywają źródłem zakażeń całego organizmu. Prawie każdy z wolontariuszy zetknął się w Afryce z ciężkimi poparzeniami dzieci, które pozostawione bez opieki bawią się w okolicy paleniska. Bandaże dla tamtejszych ludzi są na wagę złota, bo często zwyczajnie ratują życie.

 

W Fundacji działa również Program Telemedycyny. Konsultuje ona afrykańskich pacjentów u polskich lekarzy, którzy na podstawie zdjęć i zebranego przez misjonarzy wywiadu lekarskiego starają się postawić trafną diagnozę i ustalić leczenie.

 

Do misyjnych przychodni i szpitali zgłaszają się najczęściej ludzie najbiedniejsi i najbardziej chorzy. Zgłaszają się Ci, których nie stać na leczenie w państwowych szpitalach i nie stać na wizytę u miejscowego szamana. To właśnie im pomogą opatrunki z Polski.

 

Środki opatrunkowe będą zbierane do końca marca w siedzibie Fundacji w podziemiu domu parafialnego przy ul. Grunwaldzkiej 86 w Poznaniu w godz. 11:00 - 17:00. Przyda się każdy bandaż (czy to dziany, czy elastyczny) gazy (jałowe i niejałowe), kompresy (jałowe i niejałowe), plastry opatrunkowe, rękawiczki gumowe, wata i środki do dezynfekcji ran (ale tylko w proszku). Rzeczy te można nabyć w każdej aptece. Można też wpłacić dowolną kwotę na konto Fundacji z dopiskiem „Opatrunek na Ratunek”.

 

Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio

ul. Grunwaldzka  86

60-311 Poznań

 

Nr konta: 09 1090 2255 0000 0005 8000 0192

 

 

 

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz