Na dzień dobry

marcinl, 10 wrzesień, 2018 - 11:19
Martyna Sergiel

Jest wczesny ranek. Słońce łamie grafitowe niebo, które powoli zmienia kolor i w niektórych miejscach robi się bardziej przejrzyste.

 

Chociaż miałeś taki piękny sen, w jego przestrzeń wdarł się nagle głośny dźwięk budzika i przeniósł Cię z rajskiej wyspy do rzeczywistości. Wydaje Ci się, że to nie będzie dobry dzień, bo, mimo iż nie wierzysz w to powiedzenie, z pewnością wstałeś lewą nogą i teraz zwalasz winę na hałaśliwy budzik, wystygniętą kawę i przypalony omlet. Nie ma dobrej recepty na dzień dobry. Trudno coś poradzić na stanie w korku czy spóźniony autobus.

 

Nie masz wpływu na rozmowy przypadkowych ludzi w tramwajach. Nie przewidzisz nagłych zdarzeń, ale jedno możesz zmienić - nastawienie.

 

Irytacja Ci w niczym nie pomoże. Wkurzając się na wszystko i wszystkich wokół, sprawisz, że Twoje samopoczucie spadnie o parę nastrojów niżej.

 

Co zrobić, aby przy złym poranku dzień był mimo wszystko udany? Jak nie denerwować się na pochmurne niebo, zimną kawę czy stanie w korkach? Ludzie tracą zbyt wiele emocji na rzeczy niepotrzebne.

 

Tupią nogą w kolejce, jeżeli są zmuszeni zbyt długo czekać, na nerwy działa im zepsuty ekspres. A przecież szkoda na to energii. Świat się zawali jak raz spóźnisz się do pracy? Czy poradzisz coś na wiecznie niezadowolonych, którym nic nigdy nie odpowiada? Czy w przypadku, kiedy ktoś nadepnie Ci na odcisk, pomoże wdawanie się z nim w dyskusję? No raczej nie.

 

Lepiej się zatrzymać, wziąć parę głębokich wdechów i postanowić: innych nie zmienię, świata nie zbawię, ale jest jedna rzecz, którą zrobić mogę: przestać przejmować się drobiazgami, na które nie mam wpływu i… więcej się uśmiechać. A ten sposób pomoże i na wiecznie nieusatysfakcjonowanych z życia malkontentów. Dobra energia rozbraja.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz