Kiedy pomysłów brak

marcinl, 6 wrzesień, 2018 - 11:07
Martyna Sergiel

Bywają takie dni, że musisz coś napisać, a masz pustkę w głowie. Tak po prostu. Chociaż wyszedłbyś z siebie i stanął obok i tak nic nie wymyślisz.

 

Frustracja sięga zenitu. Szukając inspiracji myślisz o tym, żeby podpalić Rzym. Twoje zwykle skrzydlate myśli nie mogą się uwolnić, tak jakby twoją głowę obwarował wielki mur. Może chiński? Kto wie…

 

Pustka w głowie nie przechodzi tak łatwo. Jest tym bardziej uporczywa, im usilniej starasz się coś wymyślić.

 

Podobno dobrze jest wtedy skierować myśli na inne tory, wyluzować. Natomiast, co jeżeli nie ma na to czasu, bo, no właśnie… mamy jakiś deadline i musimy na coś wpaść możliwie jak najszybciej.

 

Pustkę w głowie powoduje stres, stawianie zbyt dużych wymagań, przemęczenie, natarczywe wmawianie sobie, że trzeba koniecznie na coś stworzyć. Nie ma na to jednej, sprawdzonej recepty, bo każdy człowiek jest przecież inny, można natomiast spróbować wykorzystać kilka metod.

 

Jedną z nich, która często działa jest już wspomniana próba kierowania myśli w inną stronę.

 

Jest to trudne pod presją czasu, ale nie jest przecież niewykonalne. Może to być fragment dobrej książki, posłuchanie ulubionej muzyki czy zwyczajny spacer.

 

Drugą, która zminimalizuje napięcie jest wizualizacja, czyli wyobrażenie sobie, co by się stało gdybyś przypadkiem nic nie wymyślił? Świat by się zawalił?

 

Przyszłaby apokalipsa, albo trzęsienie ziemi? No chyba nie. Strach ma wielkie oczy, jak powiadała moja babcia.

 

Zdjęcie presji sprawia, że coś w głowie się odblokowuje i można działać dalej, burzyć kolejne mury…

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz