Dom na setne urodziny

marcinl, 1 luty, 2018 - 10:08
Justyna Janiec-Palczewska

W minioną niedzielę, 28 stycznia obchodziliśmy Światowy Dzień Trędowatych. Dzień ten był okazją do zwrócenia uwagi świata, szczególnie bogatej jego części, na problem ludzi chorych na trąd i wyrażenia solidarności z nimi.

 

Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie żyje trzy miliony osób okaleczonych przez trąd. W rzeczywistości osób chorych jest znacznie więcej, lecz nie poddają się one leczeniu. Według danych 70% wszystkich przypadków trądu przypada na Indie. Trędowaty w Indiach to człowiek odrzucony. Mimo, że istnieje skuteczne leczenie, temat trądu to wciąż temat tabu. Mało kto interesuje się losem tych ludzi, którzy ze względu na chorobę, żyją w koloniach, poza społeczeństwem, niejednokrotnie bez dostępu do opieki zdrowotnej, szkół i bez pracy.

 

Od samego początku swojego istnienia Fundacja Redemptoris Missio wspierała medycznie działania Ojca Mariana Żelazka w Indiach. Po jego śmierci wolontariusze Fundacji nadal jeżdżą do Indii, gdzie opatrują rany i służą swoją wiedzą medyczną chorym na trąd. W ramach projektu „Woda dla trędowatych” ufundowano w Indiach pięć studni w koloniach dla trędowatych w Puri i Jeevodaya. Pomimo faktu, że trąd można wyleczyć antybiotykami, rzadko zdarza się, aby chory zawitał do gabinetu lekarskiego. Lekarze nie chcą leczyć trędowatych z obawy przed utratą innych pacjentów. Trąd jest chorobą tak bardzo naznaczającą, że chorzy na nią i ich całe rodziny muszą mieszkać w koloniach na obrzeżach miast. Ojciec Marian Żelazek objął jedną z takich kolonii swoją opieką. Zbudował dla swoich podopiecznych szpital, kuchnię miłosierdzia, szkołę i warsztaty pracy, w których mogą odzyskać wiarę we własne siły i człowieczeństwo.  Po śmierci Ojca Mariana trędowaci za własne, najczęściej użebrane, pieniądze wybudowali mu w miejscu, w którym zmarł, pomnik. Chorzy wraz z rodzinami żyją w skrajnie ubogich warunkach, zamieszkują niewielkie, wymurowane przez Ojca Mariana pomieszczenia. Kiedy od gości odwiedzających kolonię słyszą, że  są z Polski bardzo się wzruszają, bo z Polski był ich ukochany opiekun - Father Marian.

 

W najbliższych miesiącach ruszy proces beatyfikacyjny Ojca Mariana Żelazka, a w Indiach trwają właśnie przygotowania do obchodów setnej rocznicy urodzin Ojca Mariana. Na uroczystości te wybiera się z Poznania grupa studentów z Uniwersytetu Ekonomicznego. Swoją podróż finansują we własnym zakresie, ale bardzo chcieliby ufundować jeden z domów dla trędowatych. Oto jak o sobie piszą:

 

„Podczas naszego pobytu w Puri chcielibyśmy pomóc przy budowie domów i wspólnie z Fundacją zafundować jeden z nich. Dla nas wspólnie to tak niewiele, dla ludzi chorujących na trąd to czasem jedyna możliwość na prowadzenie normalnego życia.

 

Ojciec Marian Żelazek spotkał chorych na trąd w skrajnej nędzy w małych chatkach. Woda deszczowa wpływała do wewnątrz, a niehigieniczne warunki życia dodatkowo pogarszały stan ich ran. 75 z tych domów zostało odbudowanych przez Ojca z cegły i cementu. Jednak z biegiem lat wszystkie budynki uległy zniszczeniu. Większość z nich przecieka, a chorzy ludzie znów cierpią.

 

Rozpoczęła się akcja odbudowy domów.

 

Koszt budowy jednego domu wynosi około 25 000 zł."

 

Każdy, kto chciałby wesprzeć budowę domu dla trędowatych może to zrobić wpłacając dowolną kwotę na konto Fundacji.

 

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”

ul. Grunwaldzka 86

60-311 Poznań

Nr r-ku: 09 1090 2255 0000 0005 8000 0192

Wpłaty z dopiskiem: „Dom na setne urodziny"

 

Więcej informacji znajdą Czytelnicy tutaj.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz