Biała kartka papieru

marcinl, 14 wrzesień, 2018 - 09:07
Martyna Sergiel

Czysta, biała kartka papieru. Taki jesteś, kiedy się rodzisz: nieokreślony, wolny. Ta biała tablica to twoje życie. Zapełnisz je, czym uznasz za stosowne. Możesz pójść w dowolnym kierunku. Twój wybór. Świat stoi przed Tobą otworem.

 

Potem zaczyna się Ciebie określać, definiować. Najpierw nadają Ci imię, które sprawia że przestajesz być anonimowy, zyskujesz jakąś tożsamość, przestajesz być „Panem X”.

 

Jesteś raczej Panem: A jak Adam, B jak Bogdan lub C… jak Cezar? Tak jak mówię, w chwili, w której przychodzisz na ten świat, przyszłość jest Twoja. Potem zaczyna się Ciebie wtłaczać w ramy, niby po to, żebyś się dostosował do reszty społeczeństwa. Niby po to, żeby było Ci łatwiej.

 

Ale przez to, chcąc nie chcąc zaczyna się też przyczepianie łatek. O ile są to pozytywne określenia, wszystko jest w porządku. Częściej zdarza się jednak, że ludzie kojarzą Twoją cechę charakterystyczną, z której nie jesteś do końca dumny, a na którą nie masz  w ogóle wpływu. Łatkę przyczepili Ci inni i jest Ci tak potrzebna jak dziura w jesiennym płaszczu, doskwiera jak przyciasne buty, ciągnie w dół.

 

Chciałbyś wymazać zapisaną tablicę i zacząć z czystym kontem, ale to tak niestety nie działa. Łatki są różne: ktoś jest taki, inny siaki. Gorzej jeżeli twoją łatką jest niepełnosprawność. Wtedy wiesz, że już raczej nic nie zmienisz, nie pozbędziesz się tego z życiorysu, chociaż czasami byłoby Ci to na rękę. Ta łatka zostanie z Tobą już na zawsze, nie wymienisz swojej psychiki, nie wymienisz ciała. Ale coś Ci powiem: człowiek przyczepia łatki i przyczepiać będzie, nawet, jeżeliby całą ziemską populację wysłać w kosmos, to najprawdopodobniej nikt nie zmieniłby swoich nawyków i przyzwyczajeń. To jest taka ludzka przypadłość: różnicowanie innych, kategoryzowanie. Czasami robi się to nieświadomie, nawet w rozmowie, kiedy nie wiadomo o kogo chodzi, podaje się jakąś charakterystyczną rzecz, dzięki której można już skojarzyć daną osobę.

 

Kiedy się rodzisz jesteś jak biała kartka papieru, pusta, niezapisana. Nie ma łatek, określeń, etykietek. Wszystko jest wtedy w Twoich rękach? Czym byś zapisał swoje życie, gdybyś mógł zacząć od początku?

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz