Amerykański sen?

marcinl, 20 luty, 2018 - 11:03
Martyna Sergiel

Chcesz usłyszeć śmieszną rzecz: śniło mi się kiedyś, że umiem śpiewać. W tym śnie miałam naprawdę silny i mocny głos, prawie jak Beyoncé. Był jednak pewien problem: nuciłam piosenki głównie w samotności dla zabicia czasu.

 

Nikt prócz mojego najbliższego otoczenia i kompanów z przyśpiewek przy ognisku nie miał pojęcia, o moich uzdolnieniach. Serio. W tym śnie, który powoli przeradzał się w koszmar śpiewałam do pustej sali… Nie było widowni, tylko ja i mikrofon, z długim wijącym się kablem, o który non stop się potykałam. Jedyną odpowiedzią na moje wysiłki, było echo własnego głosu, odbijające się od betonowych ścian. Podobnie jak o ten kabel, można z powodzeniem potknąć się o własne marzenia, jeżeli wiecznie trzymamy je w ukryciu.

 

Talent w teorii jest pusty, jak fotel bez widza w teatrze czy kinie. Sztuka potrzebuje odbiorcy, wymaga interakcji… W tej krótkiej opowiastce kryje się wiele prawdy o twórcy i o tym, dlaczego jedni osiągają sukces, a inni nie. Na świecie jest wiele utalentowanych ludzi, ale niektórzy z nich ukrywają swoje zdolności, bojąc się czyjejś, choćby anonimowej oceny.

 

Też kiedyś myślałam, że jeżeli coś potrafię, to prędzej czy później jakiś nieznajomy zapuka do drzwi i kopnie mnie w tyłek, krzycząc, żebym zrobiła jakiś użytek z tych zdolności, a ja po wpływem tego impulsu nabiorę odwagi i pokażę innym, na co mnie stać dołączając jednocześnie do panteonu gwiazd.

 

Moment. Teraz na poważnie: nigdy nic takiego się nie wydarzyło i nie wydarzy, bo większość ludzi, którzy coś osiągnęli po pierwsze ciężko na to zapracowało, a po drugie, nie kryło się ze swoimi umiejętnościami, pomimo, że na pewno obawiało się krytyki.

 

Na świecie wciąż jest jednak dużo ukrytych talentów, szczególnie wśród osób z niepełnosprawnościami, które właśnie przez swoje ograniczenia, boją się wyjść do ludzi i własne cele odkładają na wieczne „potem”. Powiem coś brutalnego: „potem” nie nadejdzie, bo to Ty i twój strach przed oceną hamuje siłę potencjału, który drzemie w środku. Nie robiąc nic, marnujesz swoją szansę, a potem pozostaje już tylko marzyć o sukcesie i śpiewać do pustej widowni… jak ja w swoim śnie. Dobranoc. Słodkich snów.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz