Niech się spełnią

marcinl, 5 grudzień, 2014 - 18:50
Weronika Miksza

„Moje pory roku” Laury Izabeli Jurgi to opowieść nie tylko o pokonywaniu barier. To książka, która jest czymś więcej niż pobożne życzenie. Wszystko, co zostało w niej opisane, jest dziełem jednej kobiety. Nie udało by się jednak bez pomocy przyjaciół, najbliższych i ludzi napotykanych na swojej drodze.

 

Laura Izabela Jurga urodziła się z czterokończynowym niedowładem na skutek mózgowego porażenia dziecięcego. Od pierwszych chwil życia podjęto walkę o jej sprawność. Czytelnik ma okazję z zapartym tchem śledzić te zmagania; przejść wraz z Autorką tę trudną, wyboistą drogę pełną nie zawsze przyjemnych wspomnień. Choć zdarzają się trudne doświadczenia, chwile zwątpienia, Autorka nie poddaje się i walczy o swoje marzenia. Dzięki niespotykanej determinacji doświadcza rzeczy niezwykłych; między innymi niejednokrotnie odwiedza ukochane Włochy, udaje jej się skończyć studia i obronić doktorat; dzięki przebojowości dociera tam, gdzie nawet nie przypuszcza, że dotrze (choćby pracując w radiu). Na jej niezłomny hart ducha wpływa wiara, która ulega pogłębieniu z biegiem lat. Mimo, że na swej drodze niejednokrotnie spotyka śmierć, a także przegrywa z samą sobą, nie przestaje realizować swoich planów. By wejść w ten świat, gdzie niepełnosprawność bywa wyzwaniem, trzeba przeczytać całość. Przejść przez pory roku, których liczba znacznie wykracza poza przyjętą czwórkę.

 

Nie chciałabym psuć wrażeń przez nadmierne streszczanie, pozwolę sobie zatem przejść do osobistych wrażeń. Lektura tej książki bardzo mnie wciągnęła. Przeczytałam ją z zapartym tchem w jeden wieczór. Prostota języka kazała mi jednak na samym początku myśleć, że „Moje pory roku” to lukrowana opowiastka z dużą dozą naiwności. Myliłam się bardzo. To zdecydowanie coś więcej. Jestem w stanie zrozumieć przedstawiony bieg wydarzeń; zdążyłam się przekonać, że w zamian za spełnienie jednych marzeń trzeba nieraz poświęcić inne zamierzenia. Faktem jest również, że zaimponowała mi ilość rzeczy, jakich pani Jurga zdołała dokonać. Liczba ta znacznie przekracza osiągnięcia niejednego, pełnosprawnego człowieka. Niech ta lektura będzie motywacją dla tych wszystkich, którzy wierzą za mało, mają opory przed marzeniem lub zwyczajnie nie wiedzą o zbyt wiele o porażeniu mózgowym. By się czegoś dowiedzieć o niepełnosprawności, najlepiej posłuchać tych, którzy jej doświadczają. Sucha teoria nie oddaje heroizmu tych, którzy nieraz po wielokroć muszą zmierzyć się ze sobą. Myślę, że nie trzeba dodawać nic więcej poza tym, że zachęcam do zapoznania się z tą książką. Marzenia są dla odważnych. Niech się im spełnią.

 

Imię i nazwisko autorki: Laura Izabela Jurga

Tytuł: Moje pory roku

Liczba stron: 248

Rok wydania: 2014

Miejsce wydania:Kraków

Wydawnictwo: Esprit

ISBN: 978-83-63621-89-6

 

Książka „Moje pory roku” jest dostępna do przeczytania w siedzibie redakcji portalu PION.pl (Centrum Bukowska, pok. 1) przy ulicy Bukowskiej 27/29 w Poznaniu.

 

Tekst wchodzi w skład cyklu tematycznego „Poznaj nasz świat”, w ramach realizacji projektu „Rzetelna informacja zamiast dyskryminacji”, finansowanego ze środków  Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz