Policja zatrzymała oszustów, którzy wyłudzali pieniądze dla nieistniejącej fundacji

marcinl, 8 marzec, 2019 - 10:20
Martyna Sergiel

W Warszawie, na terenie dzielnicy Bemowo zatrzymano trójkę osób, które zbierały pieniądze na nieistniejące stowarzyszenie osób głuchych. „Sprawdzajmy i weryfikujmy każdą organizację, na którą chcemy wpłacić datek” - mówi podkomisarz Marta Sulowska.

 

21-letnia kobieta oraz dwóch mężczyzn w wieku 24 i 29 lat zaczepiali klientów w jednym ze sklepów na Bemowie i wyłudzali od nich pieniądze. Podawali się za wolontariuszy fundacji na rzecz osób głuchych. Mieli ze sobą fałszywe identyfikatory, listę darczyńców oraz gotówkę. Zwrócili uwagę pracownika ochrony, który zadzwonił po policję.

 

Na miejsce przyjechał patrol. Funkcjonariusze szybko ustalili, że mają do czynienia z oszustami.

 

- Gdy klienci pytali na co idą datki, kobieta i dwóch mężczyzn udawali, że nie rozumieją języka polskiego. W rzeczywistości bardzo dobrze mówili po polsku - relacjonuje podkomisarz Marta Sulowska.

 

Cała trójka została zatrzymana i usłyszała zarzut oszustwa. Grozi im do 8 lat więzienia.

 

Podobna sytuacja miała miejsce we wrześniu. Wówczas policjanci z Woli otrzymali zgłoszenie o dwóch podejrzanych osobach, które zaczepiały przechodniów i prosiły o pieniądze na rzecz związku osób głuchych.

 

Patrol, który ujął naciągaczy pasujących do rysopisu, zabezpieczył przy nich kilkaset złotych oraz listę z nazwiskami osób, które wpłaciły pieniądze. Zatrzymane we wrześniu osoby to - kobieta i mężczyzna w wieku 19 lat. Oni również usłyszeli zarzuty dotyczące oszustwa.

 

Funkcjonariusze apelują o czujność i ostrzegają przed naciągaczami, którzy stosują różne metody, aby wyłudzić od nas pieniądze.

 

- Sprawdzajmy i weryfikujmy każdą organizację, na którą chcemy wpłacić datek - mówi podkomisarz Sulowska i dodaje - Jeżeli widzimy jakieś osoby, które zbierają datki i są nachalne to powinniśmy zapytać jaką organizację, bądź fundację reprezentują. Możemy też sprawdzić w Internecie, czy jest zarejestrowana, a jeżeli ma numer telefonu, to do niej zadzwonić. W przypadku podejrzeń należy też oczywiście poinformować policję.

 

Źródło informacji dostępne jest tutaj.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz