O czym śni Chagall i Sienkiewicz

pionadmin, 5 październik, 2005 - 11:14
Łukasz Cholewicki

Widowiskiem łączącym malarstwo z teatrem została zainaugurowana 3 października wystawa „Sny” w poznańskiej Galerii „tak”.

                                                                                                                    

O tym, że będzie to wydarzenie inne od wszystkich, wróble ćwierkały już od dawna. Wiadomo było jednak niewiele – tyle tylko, że wernisaż odbędzie się na dziedzińcu galeryjnym, zamiast w samej galerii oraz, że wezmą w nim udział aktorzy kawiarni artystycznej „U przyjaciół”. Oszczędnie dawkowane informacje przyniosły zamierzony efekt – w poniedziałkowy wieczór w Galerii „tak” pojawiło się wyjątkowo wielu spragnionych artystycznych wrażeń widzów. W tym wielu takich, którzy zawitali w to miejsce po raz pierwszy. Pani Sylwia w tym roku rozpoczyna studia psychologiczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Od niedawna jestem w Poznaniu i dopiero poznaję to miasto. Trafiłam do galerii dzięki znajomym z akademika. Mam nadzieję być tutaj częstym gościem – powiedziała świeżo upieczona studentka.

 

Organizatorzy wystawy zadbali aby oprawa „Snów” była wyjątkowa. - Wernisaż wiąże się z tematyką wystawy. Chcieliśmy z tymi snami i marzeniami wyjść na zewnątrz i najpierw widzów wprawić w nastrój śnienia i marzenia by potem, już przygotowani, mogli spotkać się ze światem marzeń sennych artystów – tłumaczy kuratorka artystyczna „Snów” Joanna Daszkiewicz. Galeryjny dziedziniec zaludnił się więc postaciami z bułhakowskiego, szalonego snu – byli państwo młodzi, diabeł i anioł, przebrani goście weselni. (Hm.. czyżby w nawiązaniu do chagallowskiego „Ślubu”?). Pląsające w rytm skomponowanej specjalnie na tę okazję muzyki (brawo!) postaci rozdawały zadziwionym widzom kwiaty. Tajemniczy nastrój czegoś nieoczekiwanego potęgowało oświetlenie i cienie rzucane na mury pobliskiej biblioteki i galerii...  Zrobiło się naprawdę niesamowicie!

 

Pretekstem do tak „innego” wernisażu były obrazy dwu prezentowanych od 3 października twórców – Grzegorza Sienkiewicza i Marca Chagalla. Obu łączy właśnie jedno – mnogość elementów onirycznych, sennych, obecna w ich twórczości. Przenikanie się świata realnego z magicznym, fantastyczne motywy, wielobarwne fantasmagorie są znakiem szczególnym zwłaszcza Sienkiewicza, który był gościem specjalnym wernisażu. – Pomysły czerpię z opowiadań, które czytam, chmur, przedmiotów, snów, wszystkiego – powiedział Sienkiewicz. Ten utalentowany artysta,  na co dzień mieszkający i tworzący w Haczowie, jest coraz bardziej znanym i uznanym twórcą art.-brut. W tym roku jego obraz „Diabelska stajnia” zdobył I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym dla Warsztatów Terapii Zajęciowej 2005 organizowanym przez PFRON.

 

Natomiast Marc Chagall to całkiem inna tradycja kulturowa i artystyczna. Związany z Wielką Awangardą, urodził się w 1887r na terenie dzisiejszej Białorusi, jednak przez większą część życia mieszkał i tworzył w Paryżu.  Jego krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na ogromną, poetycką wyobraźnię twórcy nasyconą wspomnieniami z dzieciństwa. W Galerii „tak” zostało zaprezentowanych 16 litografii Chagalla.

Wystawę można podziwiać do 3 grudnia w Galerii „tak” przy ul. Mielżyńkiego 27/29 w Poznaniu. Więcej o wystawie na stronach galeryjnych www.galeriatak.pion.pl.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz